„Postępowanie dotyczy Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, z którą współpracujemy na co dzień. Chcemy, by sprawą zajęła się inna jednostka po to, by wykluczyć podejrzenia o jakąkolwiek stronniczość” – wyjaśniła PAP w środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Opolu Lidia Sieradzka.

Śledztwo w Prokuraturze Okręgowej w Opolu wszczęto po tym, jak w ubiegłym tygodniu „Nowa Trybuna Opolska” opisała 18-minutowe nagranie rozmowy b. komendanta z wysoko postawioną oficer policji, a "w rozmowie pełnej zażyłości mieszają się wątki służbowe i obyczajowe". Wniosek o ściganie ws. podsłuchu złożył sam Marzec; prokuratura zgromadziła dowody i przesłuchała pierwszych świadków.

We wtorek akta sprawy przesłano do Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu z wnioskiem o przekazanie śledztwa do innej jednostki.

Decyzja, gdzie trafi sprawa, jeszcze nie zapadła. „Podejmiemy ją szybko. Myślę, że będzie znana na początku przyszłego tygodnia” – zapewniła rzecznik prasowa Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu Anna Zimoląg.

Anonimowy informator płytę z nagraniem rozmowy przesłał do redakcji pocztą. W liście dołączonym do płyty napisał m.in.: "przesyłam autentyczną, nagraną w listopadzie 2012 roku płytę, która ukazuje, w jaki sposób załatwia się sprawy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Opolu". Według gazety okoliczności mogą wskazywać na to, że rozmowa odbywa się w gabinecie komendanta.

Marzec został odwołany przez ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza na wniosek komendanta głównego policji nadinsp. Marka Działoszyńskiego. Zlecił też kontrolę w opolskiej komendzie wojewódzkiej policji, którą przeprowadziły Biuro Kontroli i Biuro Spraw Wewnętrznych KGP. Kontrolę już zakończono, inspektorzy wyjechali z Opola, ale raport jeszcze nie powstał.

Nagranie, którym dysponowała "Nowa Trybuna Opolska", trafiło do prokuratury w czwartek, a w piątek przesłuchiwani byli świadkowie. Prokuratura sprawdza m.in. to, jak nagranie zostało wykonane i czy jest to jedyne nagranie dokonane w ten sposób. Dokonano oględzin kilku miejsc w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych policji, z którymi prokuratura współpracuje w tej sprawie, poszukiwali też w ciągu dnia urządzeń, za pomocą których dokonano nagrań.