Z udostępnionego przez resort finansów kalendarium prac nad projektem, przyjętym na wtorkowym posiedzeniu rządu, wynika, że 18 marca 2013 r. prezes NBP przekazał ministrowi finansów pierwszą wersję projektu nowelizacji ustawy o NBP.
Więcej: Rząd przyjął propozycje zmian w ustawie o NBP>>>

Sprawa projektu założeń ustawy o NBP pojawia się na upublicznionym przez "Wprost" nagraniu. Słychać na nim, jak szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz rozmawia z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką i byłym ministrem Sławomirem Cytryckim o hipotetycznym wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym. Tygodnik twierdzi, że do rozmowy doszło w lipcu 2013 r. W listopadzie Rostowski został zdymisjonowany; pod koniec maja 2014 r. do Rady Ministrów wpłynął projekt założeń nowelizacji ustawy o NBP.

Szczurek zaznaczył we wtorek na konferencji prasowej, że 5 lipca 2013 r. projekt założeń do - jak podkreślił - "potrzebnej nowelizacji ustawy o NBP" został wysłany do konsultacji wewnętrznych w MF. Było to więc - jak mówił szef resortu finansów - przed rozmową prezesa NBP Marka Belki z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem. Poinformował, że 16 sierpnia ub.r. projekt trafił natomiast do konsultacji zewnętrznych, czyli społecznych i uzgodnień międzyresortowych.

Szef MF wyjaśnił, że zapis projektu dotyczący możliwości sprzedaży papierów wartościowych poza operacjami otwartego rynku był od początku w pracach nad zmianą ustawy o NBP. "Znalazł się w projekcie przekazanym w marcu, pojawiał się w wersji założeń w ustaleniach wewnętrznych i zewnętrznych" - podkreślił.

"Co więcej, te zapisy dotyczące sprzedaży i zakupu papierów wartościowych zostały lepiej obwarowane w wyniku konsultacji zewnętrznych, które nastąpiły po spotkaniu ministra Sienkiewicza z prezesem NBP Belką" - przekonywał Szczurek. "Efekt finalny, jaki dziś przyjęła Rada Ministrów, zawiera bezpieczniejsze zapisy dla konstytucyjnych wartości, jakim jest niezależność NBP i zakaz finansowania budżetu państwa z pieniędzy NBP" - dodał.

Szczurek mówił, że Jacek Rostowski zatwierdzał 8 listopada 2013 r. razem z kierownictwem resortu finansów podstawowe ustalenia konferencji uzgodnieniowej ws. projektu z 9 października ub.r. Wówczas jego zdaniem wszystkie najważniejsze kwestie zostały ustalone.

Chodzi o zapis, który stanowi, że bank centralny otrzyma możliwość kupna oraz sprzedaży - z ograniczeniami wynikającymi z regulacji unijnych - dłużnych papierów wartościowych na rynku wtórnym.

Jak wskazano w projekcie, zgodnie z Traktatem o funkcjonowaniu UE (TFUE) nabywanie na rynku pierwotnym obligacji skarbowych przez banki centralne wszystkich państw Unii jest zabroniony. Zakaz ten nie obejmuje natomiast zakupu obligacji skarbowych na rynku wtórnym. Monitoringiem takich transakcji zajmuje się Europejski Bank Centralny, który pilnuje, by nie stały się one formą pośredniego finansowania budżetu państwa czy sektora publicznego.

"Uwzględniając powyższe, w świetle postanowień TFUE, nabywanie obligacji skarbowych przez NBP na rynku wtórnym jest - co do zasady - dopuszczalne, dla realizacji ustawowych jego zadań, w szczególności zadań w zakresie prowadzonej polityki pieniężnej oraz działania na rzecz stabilności krajowego systemu finansowego (...)" - napisano w projekcie.

Szef MF argumentował, że proponowana zmiana w ustawie o NBP jest potrzebna, bo doświadczenia z kryzysu finansowego i stagnacji gospodarczej na świecie pokazują, że bywają okoliczności, w których nie wystarczą zwykłe instrumenty banków centralnych. Potwierdzają to - jak mówił - doświadczenia z Japonii, USA, Wielkiej Brytanii i Europejskiego Banku Centralnego. "W całym szeregu krajów rozwiniętych mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której stopy procentowe były ograniczane do zera, a zagrożenie deflacją pozostawało, zagrożenie stabilności finansowej również. I w takich przypadkach wszystkie co do jednego głównie banki centralne decydowały się na tego rodzaju akcje. W ostatnich latach to wcale nie były nadzwyczajne działania - zakup papierów czy to skarbowych, czy komercyjnych na rynku" - zaznaczył.

Jak ocenił, z tej perspektywy sytuacja gospodarcza Polski jest "nieporównanie lepsza". "Wzrost gospodarczy przez cały ten okres był zachowany. Nie mieliśmy do czynienia z poważnym zaburzeniem stabilności finansowej - poza krótkim epizodem na przełomie 2008 i 2009 r. - ale to nie znaczy, że powinniśmy odcinać możliwość stosowania tego rodzaju instrumentów. Stosowanie tej furtki, oby nigdy nie była potrzebna, jest wyrazem troski o stabilność finansową oraz stan gospodarki" - mówił.

Zauważył jednocześnie, że w tych nadzwyczajnych okolicznościach jest dobry zapis w ustawie o NBP, którego zmiany rząd się nie domaga. Głosi on, że podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej rządu - o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP.

Minister zapewniał ponadto, że w dwóch miejscach w projekcie założeń jest zapis, że "w żadnym razie taki zakup nie może być pośrednim ani bezpośrednim finansowaniem deficytu budżetowego".

Szczurek ocenił, że Rada Polityki Pieniężnej prowadzi w sposób wiarygodny politykę pieniężną, czego - jak mówił - najlepszym dowodem jest stabilna, niska inflacja. "I tak jest od dłuższego czasu. Chociaż lepiej, żeby była bliższa celowi inflacyjnemu NBP (wynoszącemu 2,5 proc. - PAP), a teraz jest sporo niższa" - zauważył.

W opublikowanej przez "Wprost" rozmowie z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem z lipca 2013 r. prezes NBP mówił m.in. o potrzebie dymisji ministra finansów Jacka Rostowskiego i zastąpienia go "technicznym" ministrem, nie politykiem. Szczurek sprawuje urząd od listopada 2013 r.

Minister finansów zapewnił we wtorek, że nie rozmawiał z Belką przed objęciem stanowiska ministra finansów, nie spotykał się też z nim prywatnie. Dodał, że obecnie spotyka się z nim tylko służbowo. "Prowadzi się lepszą politykę monetarną, jak wie się, co zamierza minister finansów. Prowadzi się lepszą politykę fiskalną, kiedy zna się opinię NBP na temat stanu gospodarki" - przekonywał.

"Ani bycie ministrem technicznym, ani bycie ministrem apolitycznym, ani bycie ministrem z zacięciem patriotycznym - nie stanowią dla mnie obelg" - zaznaczył.

Szczurek nie wykluczył, że zapisy założeń do zmiany ustawy o NBP ws. rotacyjności kadencji członków RPP będą zmieniane. Jak podkreślił, wynika to z konieczności dopasowania ich do kadencji obecnych członków Rady.

Projektowana zmiana w ustawie o NBP proponuje wprowadzenie rotacyjności kadencji członków Rady Polityki Pieniężnej: 1/3 składu RPP byłaby powoływana co dwa lata w równej liczbie przez prezydenta, Sejm oraz Senat. We wtorek PAP uzyskała w resorcie finansów informację, że na późniejszym etapie prac już nad samym projektem nowelizacji ustawy o NBP będzie miała miejsce modyfikacja mechanizmu rotacyjności kadencji członków Rady Polityki Pieniężnej. (PAP)

Czytaj także: Premier: projekt zmian w ustawie bez związku z rozmową szefów MSW i NBP>>>