Sąd orzekł wobec niego karę roku i trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 5 tys. zł grzywny. Skazał również trzy inne współoskarżone z nim osoby. Wyrok nie jest prawomocny.

Prokuratura chciała wyższej grzywny oraz czasowego zakazu zajmowania stanowisk urzędniczych. Uzasadnienie wyroku zostało utajnione ze względu na to, że część dowodów w sprawie stanowiły materiały niejawne, zgromadzone przez CBA.

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku zarzucała mężczyźnie, że mimo zajmowania stanowiska dyrektora Izby Skarbowej, nie zaniechał działalności jako radca prawny. Zdaniem prokuratury, pod szyldem kancelarii znajomego radcy, również oskarżonego w tej sprawie, od sierpnia 2008 do lipca 2009 sporządzał on odwołania i skargi od decyzji organów podatkowych oraz inne pisma związane z obsługą prawną firm oraz podatników.

Trafiały one do urzędu, którym kierował (formalnie był pełniącym obowiązki dyrektora izby). W ocenie śledczych, celem odwołań było uzyskanie korzystnych decyzji dla podatników, którzy za to płacili.

Prokuratura odnotowała kilkanaście takich przypadków. Zarzucone oskarżonemu przestępstwo zostało zakwalifikowane jako niedopełnienie obowiązku "zaniechania wykonywania czynności sprzecznych z rzetelnym i bezstronnym wypełnianiem powierzonych zadań i wbrew przepisom" oraz działanie w ten sposób na szkodę interesu publicznego "polegającą na narażeniu organów podatkowych na utratę zaufania społecznego".

Zarzucono mu także ułatwienie innym osobom, uprawnionym do wystawienia dokumentów związanych z działalnością jednego z przedsiębiorstw, "poświadczenia nieprawdy co do okoliczności mających znaczenie prawne".

Radcę prawnego, oskarżonego o ułatwienie popełnienia przestępstwa b. szefowi Izby Skarbowej w Białymstoku (miał udostępniać mu swoją kancelarię, papier ze swoją pieczęcią i podpisem i zobowiązać się do oficjalnego reprezentowania obsługiwanych przez niego podmiotów) sąd skazał na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 5 tys. zł grzywny. Dwie kolejne osoby oskarżono o poświadczenie nieprawdy - na kary po 5 miesięcy więzienia w zawieszeniu.