"Jeżeli podejmę kiedyś decyzję o starcie w wyborach, to będą to wybory do Parlamentu Europejskiego" - oświadczył Dubieniecki. Podkreślił, że "definitywnie nie będzie startował w wyborach do parlamentu krajowego". Według niego polski parlament "nie reprezentuje interesów obywateli". "To jest cyrk" - ocenił Dubieniecki, który z zawodu jest adwokatem.
Tymczasem - jego zdaniem - w europarlamencie powinni się znaleźć nie tyle ludzie z doświadczeniem politycznym w kraju, ile przede wszystkim znający się na gospodarce. Jak dodał, "widzi dla siebie miejsce w PE".
Dubieniecki, pytany, czy do PE wystartowałby z listy PiS, powiedział, że "nie może tego wykluczyć". Zastrzegł jednak, że za wcześnie o tym mówić. Wybory do PE odbędą się za trzy lata. (PAP)

Czytaj także: Dyscyplinarka dla adwokata Dubienieckiego