W poniedziałek pod ministerstwem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej odbyła się pikieta związkowców zrzeszonych w Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych. Kolejarze przynieśli ze sobą m.in. transparenty z napisami: "Po służbie chcemy wracać do domu, a nie do kostnicy", "Dość śmierci na kolei zgodnie z przepisami", "Pasażer chce płacić za podróż pociągiem nie karawanem".
Jak mówił Miętek, stan bezpieczeństwa na kolei wymaga nadzwyczajnych środków i działań ze strony resortu. "Niestety, jak do tej pory mamy tylko rozmowy, obietnice i jakieś plany przyszłościowe, natomiast sytuacja wymaga natychmiastowych działań podejmowanych przez ministra (Nowaka - PAP) (...) domagamy się, aby bezpieczeństwo na kolei stało się priorytetem rządu" - powiedział.
"Na posiedzeniu Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych rozmawialiśmy o złym stanie bezpieczeństwa na polskich kolejach, podejmowaliśmy decyzję, czy zatrzymywać ruch pociągów, ale niestety od czwartku zdarzyły się kolejne wypadki" - mówił Miętek.
Przypomniał o niedzielnym wypadku w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie zderzył się skład towarowy i pociąg osobowy. Zauważył, że działo się to wcześnie rano, 20 minut przed odjazdem pociągu pasażerskiego i była niedziela. "Pociąg był pusty, bo gdyby to był dzień powszedni, na pewno byłyby ofiary śmiertelne" - powiedział. Jak dodał, w poniedziałek doszło do kolejnego niebezpiecznego wydarzenia w Gliwicach.
Mietek zaznaczył, że związkowcy nie chcą protestów związanych z bezpieczeństwem na kolei mieszać z Euro 2012 oraz "przepychanką polityczną". Przypomniał, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami związkowców, ich ewentualne działania protestacyjne miałyby się odbyć po 1 lipca.
Dodał jednak, że jeżeli w czwartek na posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa nie będzie konstruktywnych rozmów i decyzji, związkowcy "będą zmuszeni podjąć decyzję o przyspieszeniu wstrzymania ruchu pociągów". "Bezpieczeństwo podróżnych jest dla nas priorytetem" - zaznaczył.
Pikieta związkowców przed budynkiem ministerstwa transportu będzie trwała codziennie w godz. 10-18 - do czwartkowego posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa - zapowiadają związkowcy.
Minister transportu Sławomir Nowak na niedzielnej konferencji prasowej w Gdańsku powiedział, że "bardzo poważnie rozważa wprowadzenie systemu monitoringu wideo w kabinie maszynistów, jak i toru jazdy". Na jego polecenie Urząd Transportu Kolejowego ma przygotować system szkoleń "z zakresu licencji szlaków kolejowych oraz procedur bezpieczeństwa", aby do końca roku wszyscy dyżurni ruchu i maszyniści przeszli je ponownie.
Nowak przypomniał także, że po katastrofie, do której doszło w tym roku w Szczekocinach, został zlecony audyt procedur bezpieczeństwa. "30 maja oczekuję raportu w tej sprawie" - powiedział. (PAP)