Zespół rozpocznie prace na początku przyszłego tygodnia i w ciągu dwóch - trzech tygodni ma przedstawić szefom central pracowniczych i pracodawców oraz ministrowi wspólny projekt ustawy - zapowiedzieli. W ocenie ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza realne jest, że jeszcze przed wakacjami ustawa trafi do prezydenta i wejdzie w życie.

Zobacz także: Związki zawodowe rozwiążą problemy pracownika

W środę w Warszawie Kosiniak-Kamysz spotkał się z szefami NSZZ "Solidarność", OPZZ i Forum związków Zawodowych oraz organizacji pracodawców - Konfederacji Lewiatan, Pracodawców RP, Związku Rzemiosła Polskiego i Business Centre Club. Podczas spotkania przedstawił uwagi resortu do wspólnego projektu ustawy przygotowanego przez stronę społeczną Komisji Trójstronnej.

Przed spotkaniem szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda określił odpowiedź resortu pracy na projekt jako "nie do zaakceptowania". Po spotkaniu wspólnie z Janem Guzem z OPZZ i Tadeuszem Chwałką powiedział jednak, że będą pracowali nad projektem i wydelegowali ekspertów związkowych do powstającego zespołu.

"Różnimy się w niektórych sprawach, przedstawiliśmy nasze uwagi, m.in. dotyczące większej autonomii nowej Rady, będziemy rozmawiali roboczo w zespołach" - powiedział Duda.

Szefowa Lewiatana Henryka Bochniarz, prezes BCC Marek Goliszewski, i prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski byli zadowoleni z ustaleń środowego spotkania i także deklarowali prace nad projektem ustawy. "Rozbieżne są m.in. zapisy kto ma powoływać członków rady - czy ma to być marszałek Sejmu, czy jedynie nominacje stron dialogu, co jaki czas następowałaby rotacja przewodniczącego” - mówiła dziennikarzom Bochniarz.

Strony poinformowały, że nie będą ujawniać treści projektu i odpowiedzi resortu w trakcie prac, żeby ułatwić wypracowanie kompromisowego rozwiązania. Minister deklarował, że resort jest otwarty na niezależność projektowanej rady, dobrym rozwiązaniem jest też coroczna rotacja na stanowisku przewodniczącego. Funkcje tę miałaby pełnić na przemian osoba wskazana przez pracodawców, związki i rząd.

W komunikacie po rozmowach Pracodawcy RP poinformowali, że w projekcie przygotowanym przez MPiPS znalazły się rozwiązania postulowane przez partnerów społecznych - m.in. prawo RDS do przedkładania własnych projektów aktów prawnych, wraz ze zobowiązaniem rządu do ich rozpatrzenia, możliwość występowania do Sądu Najwyższego z wnioskiem o interpretację przepisów.

Według Pracodawców RP różne od zapisów proponowanych przez stronę społeczną są zapisy dotyczące organizacji i funkcjonowania samej Rady Dialogu Społecznego. Resort proponuje też dodanie technicznych zapisów dla usprawnienia funkcjonowania Rady, m.in. stałego udziału w jej pracach przedstawicieli innych instytucji publicznych. Resort zaproponował też - według Pracodawców RP zbyt krótkie - terminy konsultacji niektórych projektów.

Zobacz także: Pracodawcy i związkowcy wspólnie pracują nad zmianami w dialogu społecznym

Resort nie chce też, by Rada obowiązkowo konsultowała na forum RDS budżet Funduszu Pracy oraz Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, o co zabiegają Pracodawcy RP.

Związki i pracodawcy po kilkumiesięcznych pracach przygotowali wspólny projekt ustawy, określający nowe zasady prowadzenia dialogu społecznego w Polsce. Rząd czekał na wspólne uzgodnienia w tej sprawie, ale resort pracy sygnalizował, że pracował też nad własnym rozwiązaniem. Teraz strony mają wypracować wspólny dokument i przedłożyć go rządowi.

Udział związków w rozmowach z rządem i pracodawcami nie oznacza powrotu do Komisji Trójstronnej - zaznaczali związkowcy, którzy pod koniec czerwca 2013 r. zawiesili swój udział w pracach KT. Związki uznały, że dialog w Komisji jest pozorowany, a ich postulaty nie są brane pod uwagę przez rząd. Od tej pory spotkania Komisji Trójstronnej odbywają się bez udziału strony związkowej.

Duda podkreślił w środę, że decyzja związków o wyjściu z KT była słuszna, bo ta formuła dialogu już się zużyła, o czym świadczą postępy w pracach nad projektem.

Pod koniec października 2013 r., po przeprowadzonym wcześniej ponad stutysięcznym proteście związkowym na ulicach Warszawy, na spotkaniu u prezydenta Bronisława Komorowskiego związkowcy zgłosili pomysł nowej ustawy o dialogu społecznym. Później własny projekt przygotowali pracodawcy.

Zgodnie z projektowanymi wspólnie przez nich zapisami obecną Komisję Trójstronną miałaby zastąpić Rada Dialogu Społecznego. W regionach miałyby działać Wojewódzkie Rady Dialogu Społecznego. Projekt przewiduje równowagę wszystkich stron dialogu, w tym strony rządowej. Związki zarzucały obecnej Komisji Trójstronnej, że jej członkowie i przewodniczący powoływani są przez rząd i strona społeczna nie jest równoprawna z rządową w jej pracach.

Zgodnie z tym projektem na czele Rady mają stać naprzemiennie liderzy organizacji partnerów społecznych i przedstawiciel rządu, a nie jak dotychczas w Komisji Trójstronnej - stale przedstawiciel rządu. Rada ma opiniować założenia strategii i projektów aktów prawnych, ale także inicjować proces legislacyjny.

W przygotowanych zapisach sprecyzowano terminy przebiegu konsultacji społecznych Rady, zasady przyjmowania jej stanowisk. Projekt przewiduje, że wspólne stanowiska każdej ze stron społecznych dialogu będą przyjmowane większością dwóch trzecich głosów. Do tej pory jedna organizacja mogła zablokować przyjęcie wspólnego stanowiska strony związkowej, czy pracodawców.

Projekt zakłada, że RDS będzie przekazywać rządowi, Sejmowi, Senatowi i prezydentowi roczne sprawozdania ze swej działalności. Związki i pracodawcy chcą też, by dialog społeczny był jawny dla opinii społecznej. Podobne zasady mają obowiązywać również w radach wojewódzkich.

RDS ma dysponować własnym budżetem i przeznaczać go m.in. na bieżącą działalność związaną z realizacją dialogu, opinie eksperckie, koordynację prac. Do obsługi prac Rady ma powstać jej biuro. (PAP)