Łopata podkreślił, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego rozwiewa wątpliwości, które wobec reformy podnosili jej przeciwnicy i potwierdza słuszność argumentów używanych w jej obronie przez ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza (PSL).

"Nie została złamana konstytucja i z tego punktu widzenia - jako członek koalicji - doceniam, że ustawa była przygotowana prawidłowo" - wskazał. Zaznaczył też, że wcześniej pozytywnie na temat reformy wypowiadali się konstytucjonaliści.

Poseł PSL zaznaczył, że ludowcy mieli pewne wątpliwości co do reformy i toczyli na jej temat wiele dyskusji ze swoimi zwolennikami. Dodał jednak, że trzeba byłą ją podjąć ze względu na odpowiedzialność za budżet państwa.

Łopata zaznaczył też, że Stronnictwo w trakcie prac nad reformą proponowało szczegółowe rozwiązania, które zostały przyjęte. "Parę punktów dla naszego podstawowego elektoratu udało się nam załatwić" - argumentował.

W środę Trybunał Konstytucyjny niejednogłośnie uznał, że podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia jest zgodne z konstytucją. Pełny skład TK - przy sześciu zdaniach odrębnych co do różnych punktów wyroku - uznał, że zaskarżone przez NSZZ "Solidarność", posłów PiS i OPZZ przepisy o podwyższeniu wieku emerytalnego do 67 lat są zgodne z ustawą zasadniczą i konwencją Międzynarodowej Organizacji Pracy.

TK uznał też, że zróżnicowanie praw kobiet i mężczyzn, jeśli chodzi o emerytury częściowe, jest niekonstytucyjne.

(PAP)