Według obecnego eurodeputowanego PO Jerzego Buzka propozycja rządu dotycząza zmian w funkcjowaniu w OFE jest szkodliwa dla polskiej gospodarki.

O tematach rozmowy prezydenta i b. premiera powiedziała PAP szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek. Przypomniała, że podejmując decyzję w sprawie zmian w systemie emerytalnym, "prezydent nie będzie kierował się argumentami wynikającymi wyłącznie z przywiązania architektów obecnego systemu do własnego dzieła, a z drugiej strony nie będzie kierował się wyłącznie bieżącymi potrzebami budżetowymi". Nadrzędną sprawą dla prezydenta - zapowiedziała - "będzie przyszła, stabilna sytuacja emerytów".

Dobrowolność OFE i obniżka pobieranych przez nie opłat, dłuższe gwarancje dziedziczenia oraz zabezpieczenie środków w okresie przedemerytalnym - to główne założenia projektu reformy emerytalnej przygotowanej przez resort pracy oraz ministerstwo finansów. W czwartek projekt ustawy dotyczącej zmian w systemie emerytalnym został opublikowany na stronach internetowych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Rządowego Centrum Legislacji. Od piątku ruszyły konsultacje społeczne, które potrwają miesiąc.

We wspólnym oświadczeniu z początku września Jerzy Buzek i Jerzy Hausner podkreślili, że obaj czują się współodpowiedzialni za reformę emerytalną wprowadzoną z końcem lat 90. i uważają, że była konieczna.

"Sądzimy zarazem, że wszystkie reformy wymagają monitorowania, rzetelnego analizowania wprowadzonych rozwiązań i wprowadzania korekt. Ale korekta nie powinna podważać wielofilarowego systemu emerytalnego. A przyjęta przez rząd propozycja prowadzi do demontażu drugiego kapitałowego filara" - napisali.

Według Buzka i Hausnera pomoże to doraźnie ograniczyć poziom deficytu budżetowego, ale nie gwarantuje w dłuższej perspektywie ani trwałej poprawy stanu finansów publicznych, ani zapewnienia ekonomicznego bezpieczeństwa ubezpieczonych. "Jest to zatem propozycja szkodliwa dla polskiej gospodarki" - ocenili. (PAP)