Podczas czwartkowej debaty zorganizowanej przez Pracodawców RP przedstawiono analizę dotyczącą absencji chorobowych pracowników.

Jak podkreślił Krzysztog Inglot z firmy Work Service S.A., która przygotowała analizę, w 2011 r. polscy pracownicy spędzili niemal 140 milionów dni na zwolnieniach chorobowych. "Jedynie niecałe 2 proc. wszystkich zwolnień chorobowych przekroczyło 33 dni, które przestają być pokrywane przez pracodawcę, a odpowiedzialność za nie przechodzi na ZUS" - zaznaczył.

Jak podał, całkowity koszt wynikający z absencji chorobowych pracowników w Polsce wyniósł w 2011 r. ponad 18 mld zł.

Inglot dodał, że z weryfikacji prowadzonych przez ZUS wynika, że w 2011 r. co dziesiąte zwolnienie chorobowe było nienależne, a w wyniku kontroli zostały wstrzymane i obniżone świadczenia chorobowe na kwotę 150 mln zł.

Doradca prezydenta Pracodawców RP dr Monika Gładoch podkreśliła, że dane dotyczące kosztów absencji chorobowych świadczą o tym, że mimo prowadzonych przez ZUS kontroli problem nadużywania przez pracowników prawa do zwolnień lekarskich wciąż jest poważny. Dodała, że tracą na tym nie tylko firmy, ale cała gospodarka. Zwróciła uwagę, że w czasie choroby pracownika pracodawca traci podwójnie, ponieważ musi wypłacić 80 proc. wynagrodzenia, a dodatkowo pokryć koszty związane z zastąpieniem pracownika przebywającego na zwolnieniu.

Według Pracodawców RP skrócenie do 14 dni czasu wypłaty przez pracodawcę wynagrodzenia za okres choroby może wpłynąć na ograniczenie patologii fikcyjnych zwolnień, ponieważ ZUS w jeszcze większym stopniu będzie kontrolował zasadność zwolnień. Autorzy pomysłu wskazują ponadto, że zachęci to do tworzenia nowych miejsc pracy, ponieważ zmniejszą się koszty ponoszone przez firmy. Pracodawcy RP przypominają, że proponowane rozwiązanie funkcjonuje już w odniesieniu do pracowników, którzy ukończyli 50. rok życia.

Pracodawcy RP uważają ponadto za konieczne zapewnienie sprawnego i efektywnego systemu przeprowadzanych przez ZUS kontroli, a ponadto wyposażenie pracodawców w większe możliwości kontroli zasadności zwolnień lekarskich.

Wicedyrektor departamentu ubezpieczeń społecznych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej dr Zbigniew Januszek podkreślił, że "absencja chorobowa będzie rosła, ponieważ społeczeństwo się starzeje, a wiek emerytalny zostanie podwyższony".

Jednak według niego proponowane skrócenie okresu wypłaty wynagrodzenia za czas choroby przez firmę musiałoby wiązać się z podniesieniem składki zdrowotnej dla pracowników lub większymi wydatkami z budżetu państwa. W jego ocenie, aby zmniejszyć liczbę zwolnień lekarskich, należy przede wszystkim inwestować w profilaktykę zdrowotną, m.in. przez zapewnianie także przez pracodawców opieki lekarskiej i lepszego dostępu do usług medycznych dla swoich pracowników.

Robert Plisko ze stowarzyszenia CEESTAHC zajmującego się rozwojem standardów i metod służących ocenie technologii medycznych, także wskazał na profilaktykę zdrowotną jako jeden ze sposobów na zmniejszenie problemu zwolnień lekarskich. Zaproponował też, aby lekarz wystawiający zwolnienie wskazywał jednocześnie, jaki zakres pracy może wykonywać pracownik na innym stanowisku. Według niego księgowa, która złamie nogę, nadal może wykonywać swoją pracę w domu po dostarczeniu niezbędnych dokumentów przez pracowników jej firmy.

Z kolei przewodniczący zarządu związku pracodawców przemysłu hutniczego Andrzej Węglarz powiedział, że możliwość kontroli zwolnień przez firmy powinna być rozszerzona, tak aby zlecać weryfikację wyspecjalizowanym firmom. Dodał, że kontrola zwolnień to "niemiły obowiązek dla pracowników kadr".

Pracodawcy RP reprezentują 7,5 tys. firm zatrudniających 4 mln pracowników. (PAP)

bpi/ bos/ jra/