"Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych od wielu lat apelowało do rządu, żeby były oskładkowane wszystkie dochody. Dopiero teraz zrobiono pierwszy krok w tej sprawie, choć oskładkowanie tylko do wysokości płacy minimalnej nas nie zadowala. Ale jest to już kamyczek w ogródku i podstawa do dalszych rozmów z rządem na ten temat. W tej chwili chodziło o to, żeby pracodawcy wyrazili zgodę przynajmniej na takie rozwiązanie.

Zależy nam bowiem, by każdy pracujący uzbierał na swoją emeryturę. Zmiana zasad naliczania w 1999 r. spowodowała, że liczy się każda złotówka odłożona na emeryturę. Więc nawet oskładkowanie tych umów do wysokości płacy minimalnej to jakiś krok naprzód.

Coś się zaczęło dziać w tym systemie. Ale podkreślam, że to jest jeszcze za mało. Potrzeba oskładkowania wszystkich dochodów. Wiemy, że bardzo trudno jest oskładkować umowy o dzieło, ponieważ dzieło może powstawać nawet przez kilka lat i mogą być trudności z wyliczeniem składki, ale trzeba próbować rozwiązać ten problem". (PAP)