Szkolnictwo dualne oparte jest na równoległym kształceniu w szkole zawodowej i kształceniu praktycznym w zakładzie pracy.

Jak poinformowała Antoniszyn-Klik w poniedziałek podczas konferencji prasowej w Opolu, ministerstwo infrastruktury i rozwoju przyznało na tworzenie sieci instytucji dualnego kształcenia 220 mln zł. Dodała, że do wejścia w ten projekt zobowiązane zostały wszystkie specjalne strefy ekonomiczne w Polsce, które mają być koordynatorami systemu - połączenia między firmami, a szkołami oraz regionalnymi instytucjami samorządowymi.

"Zapadła też decyzja o tym, by specjalne strefy ekonomiczne rozszerzyły swoją pomoc poza firmy, które mają pozwolenia strefowe" – powiedziała Antoniszyn-Klik. Zaznaczyła, że strefy mają "świadczyć pomoc dla całego regionu".

Antoniszyn-Klik podała, że finansowanie systemu ma obejmować zarówno pieniądze dla przedstawicieli firm, którzy będą delegowali swoich pracowników do opieki nad młodzieżą; pieniądze dla młodzieży, jako wynagrodzenia za pracę, jak i pieniądze na wyposażenie uczniów w pomoce naukowe, czy wyposażenie firm w materiały zużywane w trakcie kształcenia. Część środków – maks. 10 proc. ogólnej puli na kraj – ma też pozwolić budować system wyposażenia warsztatów dopasowanych do oczekiwań firm.

Ministerstwo liczy, że w tym zakresie w finansowanie włączą się także województwa w ramach pieniędzy unijnych z regionalnych programów operacyjnych.

"Sądzimy, że przy wszystkich firmach strefowych, które w to wejdą oraz wszystkich firmach państwowych, które by w to weszły – a mamy pierwsze zapewnienia ze strony ministra skarbu, że jest w tym zakresie zainteresowanie (...) - jesteśmy w stanie objąć systemem ponad 100 tys. uczniów" - mówiła podsekretarz stanu w ministerstwie gospodarki.

Dodała, że strefy przygotowują się już do tego projektu półtora roku. "Mają rozeznane firmy, które współpracują ze szkołami. Rozeznane zostały też szkoły - odbyliśmy spotkania z kuratorami w kraju. (...) Pierwsza młodzież zaczęłaby naukę w tym systemie we wrześniu 2015 r." - zaznaczyła.

Antoniszyn-Klik zapowiedziała, że te województwa, które najszybciej wejdą w projekt, będą miały największy pakiet pieniędzy. "Uważamy, że system ten będzie gwarancją, że w ciągu 5 lat będziemy mieli znacząco zmniejszone bezrobocie wśród ludzi młodych" - podkreśliła.

Wyjaśniła, że jeśli konkretna firma zechce wziąć udział w takim systemie, to powinna zgłosić się do specjalnej strefy ekonomicznej działającej na jej terenie. "Zachęcamy firmy, by zgłaszały się jak najszybciej, bo potrzebna jest +masa krytyczna+, by stworzyć cały system, a nie tylko wyjątkowe działania. Jeżeli jednak okazałoby, że jakaś firma postanowiła do nas dołączyć później, to również będzie mile widziana" – dodała. Podkreśliła, że najważniejsze jest, by firmy te "miały wizję" dotyczącą tego, jacy pracownicy, jakich specjalności, będą im w przyszłości potrzebni.

"Chodzi o to, by taka firma powiedziała ilu za 5 lat zatrudni ludzi z danej grupy. My dzięki temu będziemy wiedzieli o ilu mniej będzie bezrobotnych młodych ludzi" – powiedziała. W jej ocenie, bardzo wiele firm ma długofalowe plany rozwojowe, do których jest w stanie dopasować planowane zatrudnienie. Podkreśliła, że firmy nie będą musiały się zobowiązywać co do konkretnej liczby osób, które zechcą w przyszłości zatrudnić.

Obecny na konferencji prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Piotr Wojaczek podkreślał też, że w tworzenie systemu dualnego kształcenia zawodowego mają być włączane firmy, które potrafią zaplanować, jakich zawodowych specjalności będą potrzebowały za jakiś czas. "To nie będą mikroprzedsiębiorstwa" – mówił. Zapewnił jednak, że system będzie też korzystny dla małych i średnich firm, bo kształceni w dużych przedsiębiorstwach młodzi ludzie będą mogli zasilać je potem kadrowo.

(PAP)