Nawiązując do protestu związkowców, dopominających się o podwyżki płac dla urzędników sądów i prokuratury Budka przypomniał, że dwa tygodnie temu rząd przyjął założenia do przyszłorocznego budżetu państwa, w których przewidziano 2 mld zł więcej na uposażenia pracowników budżetówki. "Dlatego zleciłem już analizy w ministerstwie, aby na przyszłotygodniowym spotkaniu ze związkowcami móc przedstawić konkretne propozycje" - dodał podkreślając, że jest dobrej myśli w sprawie tych rozmów.

Czytaj: Wyborcze podwyżki w budżetówce

 

"Podchodzę do nich ze spokojem, bo wiem, że także związkowcy wiedzą, że rząd przyjął takie założenia, więc po rozmowach będą mogli powiedzieć, że protest też przyniósł pewne efekty" - powiedział minister. Przypomniał, że niezależnie od tego, w ostatnich latach - mimo zamrożenia płac sfery budżetowej - w samym resorcie udało się pozyskać pewne środki pochodzące z oszczędności wydatków. "Dzięki temu już 20 proc. urzędników sądów i prokuratur w ubiegłym roku otrzymało wyrównania, a w bieżącym roku będzie na to jeszcze 10 mln zł" - przypomniał.

Pod hasłem "Dość pracy za grosze" w wielu polskich sądach w czwartek protokolanci, asystenci sędziów, sekretarze, kuratorzy i woźni sądowi zorganizowali akcję protestacyjną. Pracownicy sądów tego dnia mieli być ubrani na czarno i mieć plakietki z informacją o proteście. Wysyłano też listy protestacyjne do ministra sprawiedliwości z postulatami związkowców oraz przyklejonym jednym groszem.

Minister Budka w przyszłym tygodniu będzie się spotykał także z reprezentantami samorządów adwokatury i radców prawnych, by rozmawiać o bieżących sprawach - również kwestii stawek za sprawy prowadzone z urzędu. "Zanim zapadną tu jakiekolwiek decyzje finansowe muszą być przeprowadzone dokładne analizy ich skutków dla budżetu państwa" - podkreślił minister w rozmowie z PAP. Jak dodał, nie widzi możliwości całościowego podwyższenia stawek za "urzędówki", ale - podkreślił - "mam nadzieję, że będzie można coś zaproponować w porozumieniu z ministrem finansów".

"Z praktyki radcy prawnego wiem, że stawki za urzędowe sprawy z prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, są wyjątkowo niskie. Myślę więc, że niektóre postulaty są do spełnienia, ale decyzje na pewno będą zapadać po namyśle i wszechstronnych analizach" - powiedział.

W sprawie stawek za sprawy z urzędu protestować chce też adwokatura. "Docierają do nas głosy adwokatów, którzy sugerują, że powinien zostać przeprowadzony strajk włoski, wstrzymanie wyznaczania adwokatów z urzędu, protesty pod kancelarią premiera" - mówił niedawno prawniczemu portalowi lex.pl prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Andrzej Zwara. Memorandum w tej sprawie przesłano do ministra Budki.

W tej samej kwestii do ministra zwracała się też Krajowa Rada Radców Prawnych, wyrażając "poważne zaniepokojenie" apelując o "nowe, odpowiadające wymogom czasu" uregulowanie wynagrodzeń radców prawnych i adwokatów z tytułu zastępstwa procesowego, w tym za pomoc z urzędu.

W środę KRRP poinformowała na swej stronie, że "w rozmowie telefonicznej przeprowadzonej z Prezesem Krajowej Rady Radców Prawnych Minister Sprawiedliwości Borys Budka poinformował, że zlecił już prace w resorcie nad zmianą rozporządzenia w sprawie wynagrodzeń z tytułu zastępstwa procesowego". W rozmowie z PAP Budka oświadczył, że to zdanie jest nadinterpretacją, ponieważ w rzeczywistości zlecił on analizę możliwości budżetowych resortu, a nie - zmianę rozporządzenia. "Po prostu chcę być dobrze przygotowany do rozmów w przyszłym tygodniu" - powiedział. (PAP)

wkt/ pz/