Roboty wyręczają ludzi w ciężkiej lub wymagającej precyzji pracy. I robią to tak dobrze, że na rynku pracy mało kto może czuć się bezpiecznie. W ubiegłym roku naukowcy z uniwersytetu w Oksfordzie alarmowali, że w ciągu najbliższych dwóch dekad zniknie aż 700 zawodów.

Firma doradczo-audytorska Grant Thornton postanowiła zbadać opinie biznesu na temat automatyzacji. Sondę przeprowadzono wśród 2571 średnich i dużych przedsiębiorstw w 36 krajach.

Czytaj: Przyszłość pracy - współpraca ludzi i maszyn czy dominacja technologii?

 

To, że zastępowanie ludzi przez maszyny jest nieuniknione, widać szczególnie nad Wisłą. Wpływ automatyzacji na nasz rynek pracy będzie relatywnie duży, bo aż 54 proc. średniej wielkości firm przyznaje, że konsekwencją będą zwolnienia.

Największą motywacją do zastosowania robotów jest właśnie możliwość zmniejszenia załogi - tak odpowiada 50 proc. przedsiębiorców, a dopiero na dalszych miejscach są elastyczność w wielkości produkcji czy chęć podniesienia efektywności - po 46 proc. wskazań. (PAP)

tpo/