„Swobodny przepływ pracowników jest jednym z podstawowych elementów jednolitego rynku UE. Ponieważ obecnie poziom bezrobocia w niektórych państwach członkowskich jest znacznie wyższy niż w innych, tym bardziej ważne jest to, by ułatwić osobom zainteresowanym pracą w innym kraju UE dostęp do jego rynku pracy" - powiedział na konferencji prasowej w piątek komisarz UE ds. zatrudnienia Laszlo Andor.

"Mobilność pracowników leży w interesie nas wszystkich – przynosi korzyści tak gospodarce państw członkowskich, jak i poszczególnym pracownikom. Proponowane środki pomogą pracownikom pokonać przeszkody w podjęciu pracy w innym kraju UE" - dodał komisarz.

Według KE pracodawcy w Unii Europejskiej, zarówno publiczni jak i prywatni, nie znają unijnych przepisów dotyczących podejmowania pracy w innym kraju UE. To główna przyczyna dyskryminacji pracowników ze względu na przynależność państwową. Z drugiej strony obywatele często nie wiedzą, do kogo w innym państwie członkowskim można się zwrócić w przypadku problemów związanych z pracą za granicą. KE chce to zmienić.

Propozycja KE zakłada stworzenia krajowych punktów kontaktowych udzielających informacji, pomocy i porad, by pracownicy migrujący w obrębie UE, a także pracodawcy lepiej orientowali się w przepisach prawa. Proponowane rozwiązania zakładają również umożliwienie związkom zawodowym, organizacjom pozarządowym i innym organizacjom wszczynania w imieniu pracowników postępowań administracyjnych lub sądowych w sprawach dotyczących dyskryminacji.

Obecnie 3 proc. pracowników w UE (9,5 mln osób) mieszka i pracuje w innym państwie członkowskim.

KE podała, że z przeprowadzonego w 2011 roku badania na temat migracji z ośmiu nowych państw członkowskich (Czech, Estonii, Węgier, Litwy, Łotwy, Polski, Słowenii i Słowacji) wynika, że dzięki zatrudnieniu pracowników z tych krajów PKB Irlandii w latach 2004-2009 wzrósł o 3 proc., a Wielkiej Brytanii - o 1,2 proc.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ ap/