Kryzys w Hiszpanii, znany tam pod nazwą "Wielka Recesja", w ciągu pięciu lat doprowadził do likwidacji 210 tys. 120 firm. Pięć lat temu zarejestrowanych było tam blisko 1,42 mln firm jako płatników Zabezpieczenia Społecznego. Jak poinformował w poniedziałek ośrodek statystyczny, liczba ta spadła do 1,2 mln, odzwierciedlając, jak bardzo kryzys dotknął sektor biznesowy.

Według danych z lipca, w ciągu ostatnich 12 miesięcy zostało zamkniętych 46 tys. 628 przedsiębiorstw. Ośrodek Zabezpieczenia Społecznego ocenił również, że w najbliższym czasie sytuacja gospodarcza się nie poprawi.

Z danych wynika, że większość zamkniętych firm należy do sektora budowlanego. Dynamika wzrostu tego sektora jest powolna i w ciągu ostatniego roku wyniosła jedynie 0,4 proc. W związku z kryzysem firmy kontynuują strategię przenoszenia działalności za granicę.

Statystyki ośrodka badań Zabezpieczenia Społecznego pokazują także pewną sezonowość: latem powstaje najmniej przedsiębiorstw, podczas gdy w czwartym kwartale roku Hiszpanie zakładają ich najwięcej.

97 proc. hiszpańskich firm zatrudnia mniej niż 50 pracowników.

Odpowiadający za sprawy Zabezpieczenia Społecznego Tomas Burgos przyznał w poniedziałek, że rząd hiszpański chce przyspieszyć wejście w życie zmian dotyczących wieku emerytalnego, czyli podnieść go do 67 lat. Zwrócił uwagę, że ograniczenie przechodzenia na wcześniejsze emerytury zachęci firmy do dalszego zatrudnienia pracowników.

Bezrobocie w Hiszpanii sięgnęło już 25 procent, a PKB w drugim kwartale skurczył się o 1,3 procent. W reakcji na to, i nie mogąc poradzić sobie z zadłużeniem, cztery hiszpańskie regiony autonomiczne: Valencja, Murcja, Katalonia i Andaluzja zgłosiły się już o pomoc finansową do specjalnego funduszu powołanego przez rząd w Madrycie. (PAP)

zubu/ kot/ pad/