Gowin przedstawił posłom swoje propozycje dotyczące deregulacji i odpowiadał przez ponad godzinę na pytania polityków SP.

Minister mówił po spotkaniu dziennikarzom w Sejmie, że była to "rzeczowa i konkretna dyskusja", podczas której padały - jak zaznaczył - przemyślane argumenty. Jak dodał, rozmowa przebiegała bez żadnego zacietrzewienia ideologicznego ani partyjnego.

"Takie podejście, jakie zaprezentowali posłowie Solidarnej Polski, bardzo mi odpowiada. To jest podejście: generalnie deregulacja - tak, natomiast pochylmy się nad szczegółami. Właśnie w taki rzeczowy sposób chcę z posłami SP i innych klubów współpracować nad ostatecznymi rozwiązaniami" - zadeklarował Gowin.

Pytany, kiedy spotka się ws. deregulacji zawodów z posłami Ruchu Palikota odparł, że jest gotowy do takiej rozmowy "w każdej chwili". Minister sprawiedliwości powiedział, że nie jest obrażony na Janusza Palikota za to, że ten napisał na Twitterze, że "Gowin zachowuje się jak katolicka ciota". "Janusz Palikot nie jest w stanie obrazić ani mnie, ani nikogo innego, bo nie ma zdolności honorowych już od dawna" - powiedział Gowin.

Szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk zadeklarował po spotkaniu, że jego klub jest otwarty na ideę deregulacji zawodów.

"Generalnie jesteśmy otwarci na propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości, aczkolwiek uważamy, że należy się pochylić nad każdym z tych zawodów, dlatego że nie chcemy, aby skutki braku kwalifikacji ponosili konsumenci" - powiedział Mularczyk dziennikarzom. Jak dodał, klub SP ma wątpliwości w przypadku deregulacji takich zawodów jak np. taksówkarze, trenerzy czy przewodnicy górscy.

W jego ocenie, w Sejmie powinna powstać komisja ds. deregulacji, a komisje branżowe działające w parlamencie powinny wydawać opinie ws. deregulacji konkretnych zawodów.

"Jest wola ze strony pana ministra, aby wsłuchać się w te argumenty i zmodyfikować pierwotne plany" - powiedział Mularczyk.

Minister sprawiedliwości chce "otworzyć" dostęp do zawodów, które objęte są szczególnymi regulacjami. Na początku marca zaprezentował transzę pierwszych 49 zawodów regulowanych (z ogólnej liczby 380), do których dostęp ma zostać ułatwiony lub całkowicie otwarty. Na tzw. liście Gowina jest kolejne około 200 profesji.

Gowin wyraził nadzieję, że jeszcze w tym roku parlament uchwali przynajmniej pierwszą z transz deregulacji - 49 zawodów. Na razie jednak, jak dodał, rząd jest przed decyzją w tej sprawie. Minister zastrzegł jednak, że jest grupa zawodów, co do których regulacje muszą pozostać. Wskazuje je lista Komisji Europejskiej i są to np. lekarze, pielęgniarki, położne, architekci, zawody prawnicze. (PAP)

agy/ pż/ eaw/ gma/