Projekt przyjęto w trzecim czytaniu, głównie głosami socjalistów i radykalnej lewicy. Przeciw reformie głosowali komuniści, centroprawicowa opozycja z UMP i deputowani z centrowej partii UDI. Do wcześniejszej emerytury będą miały prawo osoby wykonujące szczególnie trudne i wyczerpujące zawody. Urlopy macierzyńskie, praca na niepełnym etacie oraz praktyki studenckie będą również wliczane w okres składkowy.

Celem reformy jest redukcja deficytu systemu ubezpieczeń emerytalnych, który bez wprowadzania w nim jakichkolwiek zmian osiągnąłby w 2020 roku poziom 20,7 mld euro rocznie, a w 20 lat później 27 mld euro.

Bez tej reformy Francja nie utrzymałaby wiarygodności na międzynarodowych rynkach kredytowych. Przedstawiony przez prezydenta Francois Hollande'a projekt reformy systemu emerytalnego został zatwierdzony przez rząd we wrześniu. Hollande postanowił zmodyfikować obecny system poprzez nieznaczny wzrost składek oraz niewielkie wydłużenie okresu wysługi pełnej emerytury, lecz nie zdecydował się na rekomendowane przez Komisję Europejską podniesienie wieku emerytalnego, który ma nadal wynosić 62 lata. Stawka opłacanej wspólnie przez pracownika i pracodawcę składki emerytalnej wzrośnie w 2014 roku o 0,15 punktu procentowego, a przez kolejne trzy lata jeszcze corocznie o 0,05 punktu.

Zdaniem międzynarodowych ekspertów przyjęte rozwiązania nie idą wystarczająco daleko. Również UMP i UDI krytykują rząd za przeprowadzenie reformy, która nie było "wystarczająco odważna. (PAP)