W IV kwartale zeszłego roku wśród osób pracujących w Polsce blisko 13 mln było zatrudnionych na umowy o pracę. To najwięcej w tym okresie od co najmniej 2000 r., od kiedy dostępne są takie dane - pisze "DGP", powołując się na badania aktywności ekonomicznej ludności prowadzone przez GUS.

W porównaniu z rokiem poprzednim liczba zatrudnionych wzrosła o 109 tys. Głównie dlatego, że gospodarka rozwija się w dość szybkim tempie, co zwiększa popyt na pracę - zauważa dziennik.

 [-DOKUMENT_HTML-]

Przy rosnącym zatrudnieniu spadło również bezrobocie. Uwzględniając szafą strefę gospodarki, liczba osób bez zajęcia skurczyła się w ciągu roku o 253 tys., do rekordowo niskiego poziomu zaledwie 957 tys. Także stopa bezrobocia spadła do nienotowanego wcześniej poziomu - do 5,5 proc.

Przy tak małej liczbie osób bez zajęcia pracodawcy mają coraz większe problemy ze znalezieniem kandydatów do pracy. Dlatego część z nich przekształcała pracownikom umowy na czas określony na stałe umowy o pracę, aby ich nie stracić. W rezultacie liczba umów terminowych była w IV kwartale ub.r. o 3,2 proc. mniejsza niż przed rokiem. (PAP)