"Spodziewamy się, że współpraca z Bankiem Światowym poprawi kompetencje pracowników urzędów pracy i pomoże oferować osobom bezrobotnym najskuteczniejsze wsparcie” - powiedział cytowany w komunikacie wiceminister rozwoju Paweł Chorąży.

Projekt Banku Światowego, który początkowo obejmie urzędy pracy w Pomorskim, ma ruszyć na początku 2017 roku. "W lutym organizujemy pierwszy kurs w województwie pomorskim" - mówi rzecznik prasowy warszawskiego oddziału Banku Światowego Filip Kochan.

Jak powiedział PAP, celem projektu jest to, by polskie urzędy pracy wiedziały, które stosowane przez nie formy wsparcia bezrobotnych, np. szkolenia, doradztwo czy subsydiowanie miejsc pracy, przynoszą najlepsze efekty, a które są nieskuteczne. "Taką metodę tzw. kontrfaktyczną stosuje wiele krajów Unii Europejskiej. W Polsce nie była dotąd używana" - stwierdził Kochan.

Zobacz: Ekspert Banku Światowego: dla rynku pracy najlepszy jeden rodzaj kontraktu

Rzecznik warszawskiego oddziału Banku Światowego wyjaśnił, że obecnie w Polsce "bada się los uczestników np. kursu aktywizacji zawodowej i na tej podstawie wyciąga się wnioski: dobrze nam poszło, ponieważ wzięło w nim udział wielu bezrobotnych i wielu z nich dostało pracę". Nie daje to jednak - jak podkreśla - dowodów na to, że bezrobotni znaleźli pracę, bo uczęszczali na organizowany przez urząd pracy kurs. "A nie dlatego, iż poprawiła się sytuacja na rynku pracy" - mówił.

Celem programu jest też efektywniejsze wydawanie pieniędzy na przywracanie bezrobotnych na rynek pracy. Kochan tłumaczy, że jeśli z badań wyniknie, że najlepiej działają kursy i szkolenia, a np. subsydiowanie nie przynosi zamierzonych rezultatów, to będzie sygnał, by zmniejszyć pulę pieniędzy na subsydiowanie.

„Polska co roku przeznacza niemal 2 miliardy euro na instrumenty rynku pracy. Obecnie wykorzystywane narzędzia ewaluacji pokazują, że wiele osób korzystających z różnych form wsparcia znajduje pracę w ciągu sześciu miesięcy, jednak wciąż nie wiemy, czy było to efektem otrzymanego wsparcia” - wyjaśnił cytowany w komunikacie Matteo Morgandi, ekonomista Banku Światowego.

Jak mówiła, cytowana w komunikacie, Emilia Skrok z Banku Światowego w Polsce, „stopa bezrobocia w Polsce jest obecnie najniższa od transformacji, jednak znaczna grupa osób pozostaje długotrwale bezrobotna". "Z drugiej strony pracodawcy mają często problemy ze znalezieniem pracowników” - podkreśla.(PAP)