Chodzi o dewelopera Lin Minga, któremu postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, a także o dwie inne osoby - poinformował przedstawiciel władz Tainanu.

Ponad 100 ludzi jest nadal zaginionych i przypuszcza się, że są oni pogrzebani głęboko pod gruzami 17-piętrowego wieżowca mieszkalnego. Akcja ratunkowa trwa.

Poza tym budynkiem odnotowano tylko dwie ofiary śmiertelne wstrząsu, który nawiedził Tainan i okolice w sobotę około godz. 4 nad ranem czasu lokalnego (ok. godz. 21 w piątek w Polsce).

Jak wskazuje agencja Reutera, po zawaleniu się budynku pojawiły się pytania o to, z jakich materiałów był on skonstruowany.

Według świadków, na których powołuje się Reuters, w szczątkach leżących na gruzowisku ścian wieżowca widać było wmurowane w nie puszki po oleju jadalnym, wykorzystywane najwyraźniej jako materiał budowlany. Tajwańskie media donosiły również o obecności zmieszanego z betonem polistyrenu w belkach podtrzymujących konstrukcję. (PAP)