Za odrzuceniem sprawozdania opowiedziało się 164 posłów, 234 było przeciw, a 39 wstrzymało się od głosu.

Komisja środowiska rekomendowała przyjęcie informacji. Posłowie PiS zwracali jednak uwagę na znaczące opóźnienia i niewykorzystanie środków finansowych przeznaczonych na budowę zalewu.

W czwartek wiceminister środowiska Dorota Niedziela przedstawiła posłom informację o realizacji "Programu budowy Zbiornika Wodnego Świnna Poręba w latach 2006-2015" za rok 2014. Mówiła, że najistotniejsze prace przy budowie zbiornika zostały już wykonane, dalsze działania zabezpieczające osuwiska ziemi i likwidujące ich skutki będą realizowane w ramach dodatkowych środków.

Zbiornik retencyjny na Skawie powstaje w Świnnej Porębie w woj. małopolskim. Budowę podzielono na cztery zadania: stworzenie zbiornika, przebudowę dróg, przebudowę linii kolejowej oraz ochronę zlewni zbiornika. "Na koniec 2014 r. stan zaawansowania poszczególnych zadań wynosił odpowiednio: zadanie pierwsze – 95,6 proc., zadanie drugie – 82 proc., zadanie trzecie – 94,4 proc., a zadanie czwarte – 100 proc." – podkreśliła wiceminister.

Przypomniała, że budowę zbiornika realizuje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, a finansuje ją Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

"Najistotniejsze prace na zbiorniku zostały już wykonane, a konieczne do wykonania prace geologiczne będą realizowane w ramach dodatkowych środków NFOŚiGW" - zaznaczyła Niedziela.

Posłanka PO Joanna Bobowska przypomniała, że zapora w Świnnej Porębie już w 2010 r. pomogła obniżyć falę powodziową na Wiśle. "Uratowano mosty w Krakowie i znacząco obniżono szkody powodziowe" - podkreśliła. Wskazała też, że zalew na Skawie oprócz funkcji przeciwpowodziowej będzie też służyć turystyce, a więc przyczyni się do wsparcia gospodarki regionu.

Anna Paluch (PiS) zauważyła, że budowa zbiornika trwa od 29 lat. Mówiła o opóźnieniach oraz niewykorzystaniu środków, przeznaczonych na realizację projektu. Według niej niedokończone są np. miejscowe inwestycje kanalizacyjne, niezbędne są prace zabezpieczające osuwiska, nie odtworzono także zlikwidowanych dojazdów do pól i lasów. Podkreśliła też, że nie zabezpieczono w budżecie żadnych środków na eksploatację zbiornika po oddaniu go do użytku.

"Bardzo bym prosiła, by nie zaliczać drobnych elementów do wykonania na poczet niewykonanej inwestycji. Inwestycja jest zaawansowana w bardzo wysokim stopniu, właściwie skończona, a wszystkie te finansowania, które nie były do tej pory zakończone, są w przygotowaniu" - odparła wiceminister Niedziela. (PAP)