Ostapiuk wyjaśnił, że obecne przepisy mówią, iż ekranami akustycznymi należy nie tylko zabezpieczać tereny zabudowane, ale i też przewidziane pod zabudowę. W efekcie ekrany akustyczne powstają często np. przy polach czy lasach gdzie taka ochrona przed hałasem jest niepotrzebna. "Zdawanie się tylko i wyłącznie na mądrość projektantów czy inwestorów wskazuje, że nie zawsze te obszary (do ochrony ekranami ) (...) są rozsądnie wybierane i rozsądnie aprobowane" - powiedział.

Nowe przepisy dot. sytuowania ekranów mogą się znaleźć w przygotowywanej przez posłów nowelizacji Prawa ochrony środowiska.

Wiceminister dodał, że obecnie w resorcie pracuje zespół, który ma przygotować kompleksowe zmiany w obszarze przeciwdziałania hałasowi. Zespół został powołany w listopadzie u.br., a wnioski z jego prac mają być znane pod koniec marca br. Ostapiuk wyjaśnił, że byłaby to podstawa do ewentualnego przedstawienia przez resort założeń do nowelizacji Prawa ochrony środowiska, które mogłyby się pojawić w ciągu ok. dwóch miesięcy od zakończenia prac zespołu.

Wiceszef Ministerstwa Środowiska poinformował, że nowe przepisy dotyczyłyby przeciwdziałaniu hałasowi powstającemu m.in. w układach komunikacyjnych (kolej, lotnictwo, drogownictwo), czy w przemyśle. Przepisy miałyby też odnosić się do lokalizacji farm wiatrowych i wynikających z tego uciążliwości hałasowych.

Ostapiuk pytany czy wszystkie farmy wiatrowe powinny być traktowane jednakowo, np. przez jednakowy wymóg określający ich minimalną odległość od zabudowań ocenił, że lokalizacja takich inwestycji powinna być traktowana indywidualnie. Przekonywał, że hałas wynikający z pracy wiatraka oraz jego ewentualna uciążliwość dla mieszkańców jest zależna np. od mocy turbiny, czy od terenu na jakim się znajduje.

"Inaczej wygląda uciążliwość farmy wiatrowej tam gdzie jest las, a zupełnie inaczej kiedy mamy puste płaskie pole (...) Resort uważa, że nie można traktować każdej farmy w sposób jednorodny, w sposób umieszczony +w tabelce+" - uważa wiceminister. (PAP)