Według nich zmiany klimatyczne to "realne zagrożenie dla życia".

"Wzywamy rządy, aby zaangażowały się na rzecz wzmocnienia sprzeciwu wobec zmian klimatycznych, by systematycznie zakazywały pozyskiwania energii z paliw kopalnych i zaniechały emisji gazów cieplarnianych do roku 2050" - napisali we wspólnym oświadczeniu przedstawiciele religii chrześcijańskich, buddyzmu i islamu.

154 sygnatariuszy wezwało również zamożne kraje, aby udzieliły "wsparcia państwom i narodom mniej bogatym w zasoby".

Apel został oficjalnie wręczony we wtorek w Bonn Christianie Figueres, sekretarz generalnej Konwencji Klimatycznej ONZ (UNFCCC), pod egidą której odbywa się końcowa faza negocjacji klimatycznych.

Wśród hierarchów podpisanych pod apelem znaleźli się m.in.: sekretarz generalny Ekumenicznej Rady Kościołów, norweski pastor Olav Fykse Tveit, arcybiskup Kapsztadu Thabo Makgoba z Kościoła anglikańskiego RPA, Pedro Barreto Jimeno z Kościoła katolickiego w Peru, norweski imam Tayyip Mian oraz Sulak Sivaraksa z Tajlandii, z międzynarodowego zrzeszenia buddystów.

Agencja AFP zauważa, że ten wielowyznaniowy apel jest nową oznaką poważnego traktowania kwestii klimatycznych przez przywódców religijnych - bardzo zaniepokojonych wpływem ocieplenia na najbiedniejszych mieszkańców globu.

W czerwcu papież Franciszek opublikował encyklikę ekologiczną "Laudato si" (Pochwalony bądź), w której zaapelował o "ekologiczne nawrócenie”. Zwrócił uwagę na konieczność drastycznej redukcji emisji m.in. dwutlenku węgla poprzez zastępowanie paliw kopalnych i rozwijanie odnawialnych źródeł energii.

Prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej od lat zajmuje się kwestiami ekologii i uczestniczy w różnych międzynarodowych inicjatywach na rzecz ochrony środowiska naturalnego.

W sierpniu podczas spotkania w Stambule przywódcy religijni świata muzułmańskiego we wspólnej deklaracji zachęcali wszystkich wyznawców islamu do walki z ociepleniem klimatu oraz by państwa "w miarę możliwości" dążyły do przyszłości bez emitowania gazów cieplarnianych.

W tym tygodniu w Bonn trwa końcowa faza negocjacji klimatycznych; delegacje ze 195 krajów mają wypracować ostateczną wersję tekstu porozumienia, które ma być podpisane podczas paryskiej konferencji COP21 w grudniu. Jeśli trwające negocjacje w Bonn zakończą się sukcesem, w Paryżu zostanie podpisany najambitniejszy dokument międzynarodowy w sprawie zwalczania skutków zmian klimatycznych. (PAP)