Zdaniem wnioskodawców, aktualne przepisy prawne dotyczące umów budowlanych uprzywilejowują podwykonawców dając im możliwość uzyskania gwarancji zapłaty od inwestora. Gwarancji takiej nie mają dostawcy i biura projektowe. Inicjatorzy nowelizacji argumentują, że jest to wykorzystywane przez wykonawców i podwykonawców, którzy pod różnymi pretekstami mogą odwlekać terminy płatności za dostawy i prace projektowo-wykonawcze. Zdarzają się sytuacje, kiedy wiele miesięcy po dokonaniu odbioru prac przez inwestora i wypłaceniu wykonawcy należności, dostawcy i biura projektowe wciąż oczekują na zapłatę. Prowadzi to do zatorów płatniczych i de facto kredytowania działalności wykonawców przez mniejsze podmioty gospodarcze. Nowelizacja ma na celu zrównanie sytuacji prawnej podmiotów biorących udział w procesie inwestycyjnym w budownictwie: dostawców i biur projektowych. W nowelizacji kategorię "umowy o roboty budowlane” zastąpiona szerszą kategorią "umów w procesie budowlanym".

"Wprowadzenie nowej regulacji pozwoli dostawcom i biurom projektowym bardziej skutecznie dochodzić ich należności" - argumentował poseł sprawozdawca Sławomir Kopyciński.

Posłowie z innych klubów parlamentarnych skrytykowali projekt. Poseł Jerzy Kozdroń (PO) stwierdził, że propozycja wnioskodawców jest "psuciem prawa"."Chcecie obciążyć odpowiedzialnością solidarną wykonawców i podwykonawców za wadliwy projekt budowlany? Jaki oni mieli wpływ na ten projekt? Na jakiej zasadzie w ogóle będą ponosić odpowiedzialność? Trzeba sobie zdać takie pytania. Rozsadzacie cały system" - mówił Kozdroń.

Adam Rogacki z PiS argumentował, że wszystkie rozwiązania, które postulują wnioskodawcy w nowelizacji można bez przeszkód zastosować, gdyż jest zasada swobody umów i każdy może zabezpieczyć swoje interesy w odpowiednio sformułowanej umowie. Ryszard Kalisz (SLD), choć nie wnioskował o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, krytykował jego zapisy stwierdzając, że "to nie jest materia prawa cywilnego" oraz, że "mamy tu pomieszanie z poplątaniem". Józef Zych(PSL)sugerował, że zapisy tego typu powinny się znaleźć w oddzielnym kodeksie dotyczącym budownictwa.
W podobnym tonie wypowiadał się podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Grzegorz Wałejko. Nowelizację wcześniej negatywnie zaopiniowały: Polska Izba Inżynierów Budownictwa oraz Krajowa Rada Izby Architektów RP.(PAP)