"Nie przypuszczam, żeby Polska zgłosiła się po to dofinansowanie" - powiedział w poniedziałek polskim dziennikarzom w Brukseli Korolec zaznaczając, że szczegóły może omówić w Warszawie.

Pilotażowa instalacja do wychwytywania i składowania CO2 (CCS), planowana w elektrowni węglowej w Bełchatowie, o szacunkowym koszcie ok. 600 mln euro, była w lipcu w czołówce projektów CCS, które miały szansę na przyznane dofinansowania w ramach unijnego programu NER 300. Program finansuje jednak tylko do 50 proc. kosztów projektów; resztę muszą dołożyć zainteresowane kraje członkowskie.


We wtorek Komisja Europejska zaprezentuje pierwsze projekty, które dostaną dofinansowanie w ramach tego programu. Rządy miały do października przesłać KE potwierdzenie swojej części finansowania projektów w ramach pierwszej rundy kwalifikowania projektów do dofinansowania, ale - jak wcześniej dowiedziała się PAP - Polska takiego potwierdzenia nie złożyła. Druga runda kwalifikowania projektów do dofinansowania odbędzie się prawdopodobnie na początku przyszłego roku.


O tym, że rządy w Europie wycofują się z finansowania CCS, alarmował liberalny eurodeputowany, Brytyjczyk Chris Davies. Także brytyjski rząd nie potwierdził dofinansowania swojej instalacji CCS w pierwszej rundzie kwalifikowania projektów, analogicznego projektu we Francji nie będzie też kontynuował koncern ArcelorMittal. W związku z tym pieniądze UE, przeznaczone na rozwój technologii CCS, trafią na projekty związane z energią odnawialną.


Program KE "Rezerwy dla nowych instalacji 300" (zwany też NER 300) ma być finansowany ze sprzedaży 300 mln pozwoleń na emisję CO2. Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) miał jeszcze w tym roku zebrać ze sprzedaży 200 mln tych pozwoleń ok. 1,5 mld euro na finansowanie projektów z dziedziny CCS i energii odnawialnej.