"Energetyczna transformacja rysuje nowy świat, który jest ubogi w węgiel i bogaty w szanse" - zaznaczył.

Juncker nawiązał na początku swojego wystąpienia, tak jak pozostali przywódcy, do ataków terrorystycznych w Paryżu z 13 listopada.

"Myślę zwłaszcza o paryżaninie pogrążonym w bólu, który powiedział terrorystom, którzy byli odpowiedzialni za śmierć jego żony i matki jego dziecka: będziemy bawić się jak co dzień, przez całe życie ten mały chłopiec będzie dla was afrontem, bo będzie szczęśliwy i wolny" - mówił Juncker.

"Zapewnienie szczęścia dziecku, cokolwiek się stanie, to jest obowiązek ojca, zapewnienie stabilnego świata dla milionów dzieci na świecie to nasza odpowiedzialność jako politycznych liderów" - podkreślił. Dodał, że obserwowana zmiana klimatu zwiększa ryzyko niestabilności.

"Nie możemy powiedzieć przyszłym pokoleniom, że o tym nie wiedzieliśmy (...). Znamy zagrożenia, znamy ryzyko i możemy im zapobiec. To kwestia woli politycznej i działania, i to jest stawką na tej konferencji" - zaznaczył szef KE. "Musimy i możemy przekazać w spadku przyszłym pokoleniom świat, który jest bardziej stabilny i zdrowy, sprawiedliwsze społeczeństwa i lepiej prosperujące gospodarki. To nie jest sen, to rzeczywistość, która jest w naszym zasięgu" - dodał.

Przypomniał, że w Europie w 2007 r. postanowiono zredukować emisje o 20 proc. do 2020 r., a dalsze postanowienia do 2030 r. mówią o redukcji o co najmniej 40 proc. Europejskie miasta i firmy przekształcają się - mówił - "ta energetyczna transformacja rysuje nowy świat, który jest ubogi w węgiel i bogaty w szanse". Dodał, że przekształcenia w kierunku nowego modelu gospodarczego mają miejsce na całym świecie i trzeba je przyspieszyć.

Powiedział też, że ta transformacja byłaby łatwiejsza, gdyby jeden pomagał drugiemu, a inni powinni iść za przykładem UE w przeznaczaniu środków na ochronę klimatu w krajach rozwijających się.

"Obietnice mogą dłużej nie wystarczyć, potrzebujemy wiążącej, solidnej i trwałej umowy, (...) której wdrażanie będzie okresowo oceniane i przystosowywane do wzrostu ambicji, jeśli trzeba" - podkreślił Juncker.

Na trwającym do 11 grudnia szczycie COP21 w Paryżu ma być zawarta globalna umowa klimatyczna, która ma nie dopuścić do wzrostu średnich temperatur powyżej 2 stopni Celsjusza w porównaniu do ery przedindustrialnej.(PAP)