Podczas spotkania, które odbyło się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu, przedstawiciele 20 samorządów które ostatecznie weszły w skład aglomeracji, wysłuchali m.in. podsumowania badań ankietowych, które od sierpnia do września zostały przeprowadzone w gminach tworzących Aglomerację Opolską. Dotyczyły one wspólnych celów i oczekiwań wobec aglomeracji.

Wśród wspólnych celów, które mogłaby zrealizować aglomeracja, wymienione zostały m.in.: transportu zbiorowego dla mieszkańców, wspólne pakiety turystyczne czy walka o inwestorów i stworzenie wspólnej oferty inwestycyjnej, a także tworzenie i uzbrajanie terenów inwestycyjnych.

Ankietowani wskazali też na potrzebę wypracowania wspólnej koncepcji zagospodarowania przestrzennego, utworzenie Parku Naukowo-Technologicznego i stworzenie programu ochrony przeciwpowodziowej.

Naczelnik wydziału ds. europejskich i planowania rozwoju opolskiego urzędu miasta Danuta Wesołowska omawiając ankiety powiedziała też, iż zdaniem samorządowców potrzebna byłaby organizacja spójnego systemu gospodarowanie odpadami czy inwentaryzacja zasobów przyrodniczych Aglomeracji Opolskiej. "Były też samorządy, które wskazały na potrzebę utworzenia ogrodu botanicznego i arboretum w gminie Prószków" - dodała naczelnik.

W ankietach pojawiły się również pomysły na programy stypendialne, wspólne planowanie sieci ścieżek rowerowych oraz wykorzystanie potencjału rzeki Odry np. poprzez budowę marin, zagospodarowanie nabrzeży czy organizowanie rejsów wycieczkowych.

Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński zapowiedział, że nawet w przyszłym miesiącu mógłby powstać sekretariat aglomeracji. Pokierować nim mógłby doświadczony, emerytowany samorządowiec. Utrzymanie sekretariatu przechodziłoby np. co trzy miesiące na kolejną gminę.

Burmistrz Prószkowa Róża Malik zaznaczyła, że aglomeracja powinna była powstać już kilka lat temu. "Dzięki temu być może wiele inwestycji udałoby się już razem skończyć albo niepotrzebnie ich nie wykonywać, licząc na komplementarność takiego zrzeszenia" - stwierdziła.

Burmistrz Krapkowic Andrzej Kasiura i burmistrz Gogolina Joachim Wojtala przekonywali, że dzięki aglomeracji gminy nie będą konkurować tylko się uzupełniać. "Jeśli ja mam ładną halę z dobrą akustyką, to koncerty możemy organizować u mnie. U kolegi jest kino, więc ja nie muszę go budować" - tłumaczył Wojtala.

Zdaniem burmistrza Gogolina nie ma obawy, że o dużego inwestora będą spory. "Jeśli wybierze sąsiednią gminę to i tak mieszkańcy mojej znajdą tam pracę" - skwitował. I dodał: "Nie ma ryzyka. Na tej współpracy można tylko zyskać".

Marszałek Józef Sebesta gratulując powołania aglomeracji powiedział, że jest ona szansą lepszy rozwój całego regionu i pozyskanie dodatkowych pieniędzy z UE. "A Unia w kolejnej perspektywie finansowej premiować będzie właśnie kompleksowe, integrujące podejście" - dodał.

Demograf dr Kazimierz Szczygielski ostrzegł w poniedziałek członków aglomeracji, że w najbliższych latach spadać będzie w regionie liczba ludzi (od 2002 do 2050 r. nawet o 29 proc), spadnie liczba osób pracujących, a więc obniżą się dochody z podatków. Dlatego jego zdaniem trzeba zawiązać współpracę i wymyślić coś niszowego, czym mogłaby się promować aglomeracja. "To ważne tym bardziej, że leżymy między aglomeracjami dolnośląską i śląską. To jakbyśmy byli - odnosząc się do liczebności - między Finlandią a Norwegią" - skwitował.

Aglomerację stworzyły: Opole, Chrząstowice, Dąbrowa, Dobrzeń Wielki, Gogolin, Izbicko, Komprachcice, Krapkowice, Lewin Brzeski, Łubniany, Murów, Niemodlin, Ozimek, Popielów, Prószków, Strzeleczki, Tarnów Opolski, Turawa, Walce i Zdzieszowice (bez Tułowic, które wcześniej zapowiadałyt swoją przynależność).

Ma ona powierzchnią 2,3 tys. km kw., z czego 91,5 proc. stanowią tereny wiejskie. Na terenie aglomeracji mieszka ponad 335 tys. osób - 1/3 woj. opolskiego. "Nie należy się przejmować kimś kto powie, że to mała aglomeracja. Spełnia wszystkie wymogi" - zapewnił dr Szczygielski. (PAP)

kat/ tpo/