Anna Dyksińska z biura prasowego Urzędu Miasta w Sopocie poinformowała, że 100 tys. zł otrzyma gmina Czersk, a gmina Brusy 50 tys. zł.

"Nasza pomoc potrwa jeszcze ze 2-3 tygodnie. Potem konieczna będzie pomoc instytucjonalna państwa. Inaczej poszkodowani nie będą w stanie sami się odbudować, ze względu na skalę zniszczeń bez pomocy państwa to się po prostu nie uda" - powiedział cytowany w komunikacie prasowym prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Wyjaśnił, że oprócz pomocy udzielanej na miejscu przez pracowników socjalnych i pilarzy z Sopotu oraz wsparcia rzeczowego ze strony mieszkańców, miasto wspólnie z właścicielem campingu w Sopocie zorganizuje także pobyt dzieci z gminy Czersk.

"Na prośbę burmistrz Czerska chcemy odciążyć rodziców, by w tym najtrudniejszym momencie zajęli się porządkowaniem, a nie opieką nad dziećmi" – dodał Karnowski.

Pracownicy socjalni z Sopotu wspierają od czwartku personel Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Czersku. Udali się tam, aby zmniejszyć kolejki wśród mieszkańców oczekujących na wsparcie i przyspieszyć przyznawanie pomocy.

Dyksińska przypomniała, że od środy wśród mieszkańców kurortu trwa zbiórka sprzętu potrzebnego do usuwania skutków kataklizmu. Pierwszy transport został już dostarczony do potrzebujących.

Dodała, że mieszkańcy okolic Czerska, Rytla i Brus wciąż potrzebują prowadnic oraz świec do pił. W miejscach dotkniętych nawałnicą mieszkańcy czekają też na sprzęt do sprzątania - m.in. rękawice, mopy, wiadra, miotły, łopaty, grabie, worki na śmieci; środki czystości, takie jak proszki, mydła, płyny do czyszczenia, szmaty do podłóg; a także plandeki, baterie, latarki, jednorazowe naczynia i sztućce, ręczniki papierowe, bieliznę pościelową i koce, naczynia i sprzęt kuchenny, żywność suchą, konserwy, napoje i batony energetyczne.

Dary można nadal przynosić do siedziby Urzędu Miasta Sopotu, a po godzinach pracy magistratu - do dyżurki Straży Miejskiej.

(PAP)