Prawnicy wojewody śląskiego zamierzają teraz skarżyć uchwały różnych działających w regionie związków komunalnych - przyznające diety zasiadającym w ich organach samorządowcom.

W tym wypadku chodziło o wynoszące po ok. 2,6 tys. zł miesięczne diety obecnych prezydentów Bytomia, Gliwic, Katowic, Knurowa, Sosnowca oraz Zabrza. Zasiadają oni w zarządzie Komunikacyjnego Związku Komunalnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego (GOP), są również członkami zgromadzenia Związku. Zgodnie z uchwałami zgromadzenia KZK GOP prezydentom tym przysługują diety – w maksymalnej wysokości przewidzianej dla radnych gminnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach rozpatrywał dwie zaskarżone przez wojewodę uchwały zgromadzenia KZK GOP w sprawie diet prezydentów: poprzednią – z 28 grudnia 2010 r., a także uchylającą ją obecną – z 24 maja 2011 r.

„W obu sprawach sąd stwierdził, że zaskarżona uchwała została wydana z naruszeniem prawa, jednocześnie określił, że zaskarżona uchwała nie może być wykonana” – powiedział PAP rzecznik gliwickiego WSA sędzia Wiesław Morys. „Sąd podzielił stanowisko wojewody, że uchwały nie miały oparcia prawnego” – dodał.

Jak wyjaśniła wicedyrektor wydziału nadzoru prawnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego Iwona Andruszkiewicz, zakwestionowano mechanizm przyznawania samorządowcom pracującym w związkach komunalnych diet - na podstawie przepisów przewidzianych dla radnych gminnych.

W dwóch podobnych zgłoszonych przez wojewodę śląskiego sprawach zapadły już orzeczenia – jeszcze nieprawomocne. Pierwsze z nich, z czerwca tego roku, dotyczyło związku wodociągowo-kanalizacyjnego Chorzowa i Świętochłowic. Inny wyrok - z października - dotyczył podobnego związku z Wodzisławia Śląskiego. Na 9 listopada wyznaczono termin jeszcze jednej sprawy – ws. Międzygminnego Związku Komunikacji Pasażerskiej z siedzibą w Tarnowskich Górach.

„Dotychczas w czterech przypadkach – z dwoma dzisiejszymi wyrokami włącznie – sąd zgodził się, że nie ma mowy, by członków zgromadzenia związku traktować jak radnych. Brak jest odrębnego przepisu, który by uprawniał do przyznawania im diet, jako że reprezentują w zgromadzeniu gminy” – zaznaczyła Andruszkiewicz.

Dotychczasowe wyroki sądu upewniły prawników wojewody co do słuszności zgłoszonych przez nich wątpliwości. Do sądu trafiać teraz mają skargi na podobne uchwały związków komunalnych z woj. śląskiego - przyznające pracującym w nim prezydentom, burmistrzom wójtom czy też radnym diety np. za pracę w zgromadzeniach związków czy ich komisjach.

Jedno z dotychczasowych orzeczeń WSA podniosło m.in., że przyjmowana przez związki formuła przyznawania samorządowcom diet mogłaby hipotetycznie pozwolić na pobieranie ich z wielu takich miejsc. Otrzymywaliby wówczas wielokrotne wynagrodzenie za wykonywanie tych samych obowiązków, ponieważ reprezentują oni swoje gminy czy miasta w związkach powołanych do wykonywania ustawowych zadań gmin.

Zdaniem prawników wojewody u źródeł sytuacji leży lakoniczność przepisów dotyczących związków komunalnych. Dodatkowo prawo dotyczące zgromadzeń związków odwołuje się do przepisów dotyczących rady gminy – jak jednak doprecyzowują teraz sądy, w tym wypadku chodzi o zasadę funkcjonowania, a nie o podstawę przyznawania diet.

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym jeżeli wyrok sądu administracyjnego stwierdzający nielegalność i nieważność uchwały organu samorządu zapada w ciągu roku od jej przyjęcia, eliminuje ją z obrotu prawnego. Ponieważ jednak swoje uchwały ws. diet KZK GOP przyjmował dawniej niż przed rokiem, sąd stwierdził, że zaskarżona uchwała została wydana z naruszeniem prawa. W takiej sytuacji uchwała nadal pozostaje w obrocie prawnym, natomiast nie powinna wywoływać skutków.

Rzeczniczka KZK GOP Anna Koteras przekazała PAP, że Związek czeka teraz na uzasadnienie poniedziałkowego wyroku – w zależności od jego treści zdecyduje o dalszych działaniach, m.in. możliwej skardze kasacyjnej do NSA.(PAP)

mtb/ itm/