Inscenizacja bitwy pod Mławą jest jednym z największych tego typu widowisk plenerowych w Europie i jedynym, które organizowane jest z wykorzystaniem oryginalnych fortyfikacji. W tym roku odbędzie się 9. edycja tej historycznej rekonstrukcji, tym razem w nieco zmienionej, odnowionej formule.

 

„Po latach widzimy potrzebę zmian. Odchodzimy więc od formuły dwudniowej. Widowisko odbędzie się tym razem jednego dnia, 27 sierpnia, ale rozpocznie się wcześniej i będzie trwało dłużej. Będzie też więcej epizodów z większą liczbą rekonstruktorów ludności cywilnej, która wcieli się w role swych przodków w chwili wybuchu II wojny światowej i bitwy pod Mławą” – powiedziała PAP Magdalena Grzywacz z mławskiego Urzędu Miasta.

 

Szczegółowy scenariusz tegorocznej edycji rekonstrukcji, oparty jak zawsze na historycznych relacjach żołnierzy i cywili, świadków bitwy z września 1939 r. w rejonie Uniszek Zawadzkich pod Mławą, na razie powstaje. „Zachowały się na przykład relacje o tym, jak mieszkańcy okolic Mławy rozbierali swoje stodoły by dostarczyć żołnierzom polskim deski na szalunek okopów, schronów bojowych czy konstrukcji maskujących. Nie jest wykluczone, że takie właśnie wątki pojawią się podczas tegorocznego widowiska” – przyznała Grzywacz.

 

W inscenizacji tradycyjnie już wezmą udział grupy rekonstrukcyjne z całej Polski - w 2015 r. na polach w Uniszkach Zawadzkich stawiło się 26. grup i stowarzyszeń rekonstrukcji historycznych, których członkowie wcielili się w role zarówno żołnierzy polskich, jak i niemieckich. W ramach towarzyszącego inscenizacji pikniku historycznego odbyła się też wówczas prezentacja nowoczesnego sprzętu wojskowego, przygotowana m.in. przez 20. Bartoszycką Brygadę Zmechanizowaną, 15. Brygadę Zmechanizowaną z Giżycka, 11. Mazurski Pułk Artylerii w Węgorzewie oraz Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu.

„Z całą pewnością w tym roku będzie dużo więcej żołnierzy i dużo więcej sprzętu wojskowego, ponieważ tegoroczne obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej w Mławie zbiegną się w czasie i w miejscu z obchodami ogólnopolskimi święta Wojsk Lądowych. Święto to odbędzie się więc w miejscu wyjątkowym dla wszystkich, zwłaszcza dla żołnierzy polskich, gdzie we wrześniu 1939 r. przyszło im zmierzyć się z wrogiem, i gdzie wytrwali, nie decydując się odmaszerować na upatrzoną pozycję odwrotu, broniąc do ostatniej kropli krwi strategicznych pozycji pod Mławą” - podkreśliła Grzywacz.

 

Samorząd Mławy chce przy okazji tegorocznych obchodów wybuchu II wojny światowej przypomnieć o idei budowy na historycznych polach w Uniszkach Zawadzkich mauzoleum – symbolicznego cmentarza żołnierzy polskich Armii Modlin, poległych tam we wrześniu 1939 r.

„W niedalekiej odległości od pól bitwy pod Mławą, we wsi Mławka, znajduje się doskonale utrzymany cmentarz żołnierzy niemieckich, który odwiedzany jest przez ich krewnych. Natomiast nigdzie nie mamy, na podobną skalę, symbolicznego cmentarza żołnierzy polskich. Chcemy przypomnieć o pomyśle, który zrodził się już kilka lat temu, stworzenia miejsca pamięci o poległych żołnierzach Armii Modlin” – oświadczyła Grzywacz.

Idea stworzenia, podobnej do francuskiego Verdun, symbolicznej nekropolii żołnierzy polskich, broniących granic kraju w 1939 r., to wspólny pomysł władz Mławy i rekonstruktorów, biorących udział w odtworzeniu przebiegu bitwy. W 2014 r. samorząd miasta informował, że na ten cel chciałby pozyskać ok. 43 ha gruntów zlokalizowanych w Uniszkach Zawadzkich. Ich właściciel, Agencja Nieruchomości Rolnych, deklarowała wówczas, że zgodnie z przepisami możliwe jest przekazanie samorządowi Mławy nie więcej niż 8 ha gruntów.

Bitwa pod Mławą trwała od 1 a 4 września 1939 r. Jest uważana za jedno z najważniejszych wydarzeń wojny obronnej Polski. W czasie bitwy, której zasadnicza część rozegrała się w Uniszkach Zawadzkich żołnierze 20. Dywizji Piechoty wchodzącej w skład Armii Modlin pod dowództwem gen. Emila Krukowicza-Przedrzymirskiego toczyli walki z oddziałami wchodzącymi w skład niemieckiej 3. Armii dowodzonej przez feldmarszałka Georga von Kuechlera.

 

Oddziały niemieckie, atakujące z terytorium ówczesnych Prus Wschodnich z zadaniem jak najszybszego dotarcia do Warszawy, które napotkały pod Mławą na silny opór oddziałów polskich, miały trzykrotną przewagę liczebną. W bitwie zginęło ok. 1,2 tys. żołnierzy polskich i 1,8 tys. niemieckich. (PAP)