"Organizowanie miesiąca pamięci oraz obchodów ma przypomnieć o losie osób, które zostały stracone podczas okupacji. Obchody rozpoczęły się w Forcie VII, czyli miejscu pierwszej kaźni po 1939 roku" - powiedział PAP przewodniczący Wojewódzkiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych przy marszałku woj. wielkopolskiego Zenon Wechmann.

Wechmann zaznaczył, że w Forcie straciło życie także wielu powstańców wielkopolskich. „Chcemy, żeby pamięć o powstańcach trwała dalej w naszej świadomości, podobnie zresztą jak sam czyn powstańczy” - powiedział.

W czasie obchodów przypomniana zostanie postać malarza Leona Prauzińskiego, który w namalował 12 obrazów olejnych, przedstawiających sceny z walk powstańczych. Na obrazach ukazał on przysięgę wojsk polskich pod dowództwem gen. Dowbora-Muśnickiego, przyjazd do Poznania Paderewskiego, rozdawanie broni na Placu Wolności, czy zdobycie lotniska na Ławicy.

Podczas II wojny światowej obrazy zostały zniszczone przez Niemców, a sam Prauziński stracony w Forcie VII. Po obrazach pozostały reprodukcje, które zostały wydrukowane na pocztówkach w okresie międzywojennym.

W poznańskim Forcie VII w czasie II wojny światowej zginęło co najmniej 4,5 tys. osób. Oficjalnie Fort VII był więzieniem i obozem przejściowym dla ludności cywilnej, w rzeczywistości jednak był przede wszystkim obozem zagłady.

W obozie tym w październiku 1939 roku Niemcy dokonali pierwszego masowego zagazowania więźniów. Tlenkiem węgla zatruto wtedy ok. 400 pacjentów szpitali psychiatrycznych. Liczba osób, które trafiły do tego obozu, nie jest znana. Przez obóz mogło przejść nawet 45 tys. więźniów.

Obchody inaugurujące w Poznaniu Miesiąc Pamięci Narodowej organizuje cyklicznie Rada Miasta Poznania, Wojewódzka Rada Kombatantów i Osób Represjonowanych wraz z innymi organizacjami kombatanckimi, a także nauczyciele i młodzież Gimnazjum nr 6 i Gimnazjum nr 65 w Poznaniu. (PAP)