Polityk PiS zginął 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. Jest pochowany w Białymstoku.

 

Radni Łap nadali mu pośmiertnie honorowy tytuł w maju 2011 r. Wyróżnienie zostało nadane politykowi, "któremu trudne sprawy mieszkańców gminy Łapy były szczególnie bliskie".

 

W ostatnich latach w Łapach przestały działać dwa największe zakłady pracy: zamknięta została w ramach działań dotyczących unijnego rynku cukru Cukrownia Łapy SA oraz Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego SA, które upadły, gdy główny zleceniodawca - PKP Cargo - przestał zlecać tam naprawy wagonów. Łącznie pracę straciło ponad tysiąc osób.

 

"Zawsze żywo interesował się Łapami i bardzo często tu bywał. Angażował się w narastające problemy łapskich zakładów, ale i ogarniał swoją troską indywidualne sprawy wielu mieszkańców. Uczynił bardzo wiele, jak żaden inny z podlaskich parlamentarzystów, w staraniach o ratowanie likwidowanych zakładów pracy" - napisano w laudacji.

 

Radni Łap podkreślili też w niej, że to dzięki Krzysztofowi Putrze, w 2009 roku, rozpoczęły się rozmowy w specjalnym zespole przy ministrze Michale Bonim, w trakcie których szukano rozwiązań, by poprawić sytuację w mieście. W czasie uroczystości wspominano także, że jeszcze dzień przed śmiercią Krzysztof Putra był na takich rozmowach, gdzie dyskutowano o powołaniu w Łapach podstrefy Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (w tym roku doszło do jej powołania).

 

Wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS) odczytał list od prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego do władz Łap, w którym lider PiS napisał, że nadanie honorowego obywatelstwa Krzysztofowi Putrze, to ważny symbol i upamiętnienia człowieka, który dobrze się przysłużył Polsce. "Krzysztof Putra był kimś, dla kogo służba RP stanowiła zobowiązanie i najważniejsze posłannictwo" - napisał Jarosław Kaczyński.

 

Kuchciński powiedział też od siebie, że bez Krzysztofa Putry ciężko jest pracować, bo go "brakuje". "Był naszą opoką w pracy, w służbie publicznej" - dodał.

 

"Jestem przekonany, że ofiary katastrofy smoleńskiej, to męczennicy, niezależnie od różnych podziałów. Zostali zaproszeni przez Boga, jako szczególne ostrzeżenie dla nas wszystkich" - mówił w czasie uroczystości bp łomżyński Stanisław Stefanek, który wcześniej przewodniczył mszy św. Hierarcha w niedzielę kończy swoją posługę biskupią i odchodzi na emeryturę.

 

Radni Łap podkreślali, że uhonorowanie Krzysztofa Putry było inicjatywą Prawa i Sprawiedliwości, ale zrealizowaną ponad podziałami politycznymi.

 

Krzysztof Putra urodził się 4 lipca 1957 roku na Suwalszczyźnie. W latach 70. pracował w Białymstoku w fabryce przyrządów i uchwytów. Od 1980 r. należał do NSZZ "Solidarność". Był działaczem opozycji. Był współzałożycielem Porozumienia Centrum a później też Prawa i Sprawiedliwości. W latach 2002-2005 był radnym sejmiku województwa podlaskiego. Później został senatorem. Pełnił funkcję wicemarszałka Senatu, a po wyborach w 2007 r. został wicemarszałkiem Sejmu.

 

Krzysztof Putra osierocił ośmioro dzieci.

 

Uroczystościom nadania honorowego tytułu towarzyszy, przygotowana w Domu Kultury w Łapach, wystawa "Grudzień 1981- pamięci ofiar stanu wojennego i pamięci Honorowego Obywatela Łap".(PAP)

 

kow/ rof/ abe/