"Jest to zdecydowanie za wcześnie. W poprzednich latach też tak wcześnie tej decyzji nie podejmowałem. Ogłaszałem ją na kilka miesięcy przed wyborami" - powiedział PAP Truskolaski.

Dodał, że wpływ na jego decyzję będą miały też - zapowiadane przez PiS - zmiany w samorządowej ordynacji wyborczej. "Trzeba zobaczyć, czy w ogóle wybory bezpośrednie będą, bo to różnie może być" - powiedział. Jak zaznaczył swojej decyzji nie chciałby ogłaszać wcześniej, jeśli "jest tyle nieznanych".

W 2014 roku Truskolaski wygrał wybory w drugiej turze, pokonał wówczas kandydata PiS Jana Dobrzyńskiego (obecnie senatora). Truskolaski startował wtedy z własnego komitetu; obecnie sprawuje urząd wspierany również przez Nowoczesną i Platformę Obywatelską. Obie partie mają swoich przedstawicieli na stanowiskach zastępców prezydenta Białegostoku.

Czy byłby teraz kandydatem również tych ugrupowań, na razie nie wiadomo. Przewodniczący podlaskich struktur Nowoczesnej, poseł Krzysztof Truskolaski (syn prezydenta Białegostoku) powiedział, że partia prowadzi rozmowy z ugrupowaniami opozycyjnymi, nie tylko sejmowymi, w sprawie ogólnopolskiego porozumienia.

Przypomniał, że kilka miesięcy temu lider Nowoczesnej Ryszard Petru deklarował w Białymstoku poparcie kandydatury Tadeusza Truskolaskiego, jeśli ten będzie ubiegał się o reelekcję. Dodał też, że kandydat będzie szukany "na bazie" obecnej współpracy Nowoczesnej z PO i urzędującym prezydentem.

Platforma Obywatelska również nie spieszy się z nazwiskami potencjalnych kandydatów. W ostatnich wyborach poparła Tadeusza Truskolaskiego, choć ten startował z własnego komitetu, w II turze jej działacze aktywnie uczestniczyli w jego kampanii.

"My tutaj nie tylko rozmawiamy, ale współrządzimy, więc to są nie tylko polityczne negocjacje, ale i codzienna współpraca" - powiedział PAP lider PO w Podlaskiem, poseł Robert Tyszkiewicz. Pytany, czy to oznacza, że "naturalnym" kandydatem wydaje się w tej sytuacji obecny prezydent miasta dodał, że są tu potrzebne decyzje zarówno samego Truskolaskiego, jak i środowisk które "budują zaplecze polityczne dla prezydenta Białegostoku w obecnej kadencji".

Zastrzegł, że decyzja w Platformie jest taka, iż rozmowy o personaliach zaczną się po zakończeniu wyborów wewnętrznych władz w partii; te powinny zakończyć się na początku grudnia. "Tak, żeby to nowe władze białostockiej i regionalnej PO mogły, z nowym mandatem, proponować kandydatów do samorządu" - dodał Tyszkiewicz.

Kilka tygodni temu w medialnych spekulacjach potencjalnych kandydatów na prezydenta Białegostoku, pojawiło się nazwisko podlaskiego posła z listy PiS Jacka Żalka, z Polski Razem (od soboty, po połączeniu z innymi ugrupowaniami i środowiskami, pod nazwą Porozumienie). Lider ugrupowania Jarosław Gowin mówił wtedy dziennikarzom, że prowadzone są rozmowy z PiS, aby kandydat był wspólny. Nazwisko nie padło.

Prawo i Sprawiedliwość do sprawy podchodzi spokojnie. Decyzję podejmie komitet polityczny - mówił niedawno PAP w Białymstoku szef partii w regionie, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel. Przypomniał, że do końca roku odbędą się wybory władz powiatowych PiS, musi być też przyjęta uchwała dotycząca zasad wyłaniania kandydatów na radnych, burmistrzów i wójtów oraz ewentualnej współpracy z innymi ugrupowaniami.

"Jest bardzo wielu kandydatów, którzy mogą być brani pod uwagę, zależy to też od tego, kto będzie z tej drugiej strony startował, bo to też będzie miało wpływ na wybór kandydata" - powiedział Jurgiel. Dodał, że przykład prezydenta Andrzeja Dudy pokazuje, iż pół roku wystarczy do przeprowadzenia skutecznej kampanii.

Kandydata nie ma też PSL, które nie wyklucza samodzielnego startu w wyborach na prezydenta Białegostoku. Prezes ludowców w regionie Stefan Krajewski nie zaprzeczył, dopytywany przez PAP, czy kandydatem mógłby być poseł Mieczysław Baszko, nie wykluczył też swojej kandydatury.

"Czas pokaże. Wszystko zależy od ordynacji wyborczej, której jeszcze cały czas nie znamy. Zastanawiamy się, czy wystawimy swojego kandydata, czy będziemy tworzyć z kimś koalicję" - powiedział. Według Krajewskiego, konkretne decyzje co do kandydatów na prezydentów miast zostaną podjęte na ogólnopolskim samorządowym kongresie PSL, który odbędzie się w tym miesiącu w Kraśniku.

Kandydata na prezydenta Białegostoku chce wystawić Sojusz Lewicy Demokratycznej. Nazwisko powinno być znane na przełomie roku. Tymczasem już kilka miesięcy temu chęć startu zgłosił radny miejski Białegostoku Wojciech Koronkiewicz, który mandat uzyskał właśnie z listy lewicy. Koronkiewicz potwierdził w rozmowie z PAP, że zamierza kandydować. "Może na zewnątrz nie widać mojej kampanii, ale chodzę po ludziach i namawiam. Wierzę w bezpośredni kontakt z wyborcą" - dodał radny.(PAP)