W 2014 roku przypada także setna rocznica urodzin Karskiego, emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego, określanego mianem człowieka, który "chciał zatrzymać Holokaust". Miasto Opole z obu tych okazji chce przybliżyć mieszkańcom Opola jego postać oraz upamiętnić.

Rzeczniczka opolskiego urzędu miasta Alina Pawlicka-Mamczura powiedziała PAP, że uchwała radnych miasta Opola na ostatniej sesji w minionym tygodniu spowodowana była także tym, iż Karski - absolwent Wydziału Prawa i Dyplomacji Uniwersytetu Lwowskiego - w 1935 roku w siedzibie Konsulatu Rzeczypospolitej Polskiej w Opolu odbywał praktykę konsularną studiując politykę administracji niemiecko - hitlerowskiej wobec ludności polskiej, żydowskiej i niemieckiej opozycji antyhitlerowskiej.

Pawlicka-Mamczura podała, że dokładny harmonogram wydarzeń w mieście poświęconych Karskiemu jest jeszcze opracowywany. Wiadomo już jednak, że w planach są wystawy, które ma koordynować Miejska Biblioteka Publiczna w Opolu oraz cykl spotkań informacyjnych, które mają być organizowane w opolskich placówkach oświatowych. Pawlicka-Mamczura dodała, że jest też pomysł, by odsłonić w mieście tablicę pamiątkową poświęconą Karskiemu.

Jan Karski (1914-2000) właściwie nazywał się Jan Kozielewski. Po ukończeniu w 1935 r. studiów prawniczych i dyplomatycznych na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie pracował jako urzędnik w MSZ. We wrześniu 1939 r., jako żołnierz artylerii konnej, dostał się do niewoli radzieckiej. Dwa miesiące później zbiegł z transportu i wrócił do Warszawy, gdzie rozpoczął działalność konspiracyjną. Ze względu na doskonałą pamięć i znajomość języków powierzono mu obowiązki kuriera władz Polskiego Państwa Podziemnego.

Zasłynął z tego, że jako pierwszy przekazał przywódcom państw alianckich informacje o zagładzie Żydów. Wstrząsającą relację świadka przekazał wielu amerykańskim i brytyjskim politykom, dziennikarzom i artystom. Spotkał się m.in. szefem brytyjskiego MSZ z Anthonym Edenem i prezydentem USA Franklinem Delano Rooseveltem. Jednak jego dramatyczne apele o ratunek dla narodu żydowskiego nie przyniosły rezultatów.

Po wojnie Karski pozostał na emigracji w USA. Podjął studia z zakresu nauk politycznych i obronił doktorat na Uniwersytecie Georgetown, gdzie przez dalsze 40 lat wykładał stosunki międzynarodowe i teorię komunizmu. Wśród jego studentów był m.in. przyszły prezydent USA Bill Clinton.

W 1998 r. izraelski Instytut Pamięci Yad Vashem, który uznał Karskiego za Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata, zgłosił jego kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla. Karski zmarł w 2000 r. w Waszyngtonie. (PAP)