Wojewoda świętokrzyski zapowiedział, że wystąpi do premiera o zarządzenie w mieście przedterminowych wyborów.

O środowym orzeczeniu poinformowała Joanna Duda z Wydziału Informacji Sądowej Naczelnego Sądu Administracyjnego.

NSA rozpatrywał skargę prezydenta Wojciecha Bernatowicza na orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W listopadzie 2013 r. kielecki WSA uznał, że uchwała rady miejskiej, wygaszająca mandat włodarza, jest ważna.

Uchwałę odwołującą z funkcji Bernatowicza starachowiccy radni podjęli jednogłośnie 27 września 2013 r. Przesłanką do tego był prawomocny wyrok sądu. Prezydent zaskarżył uchwałę do WSA w Kielcach. W odwołaniu Bernatowicz podnosił zarzuty formalne wobec dokumentu - wskazywał na wadliwą podstawę prawną uchwały oraz na to, że została podjęta wbrew regulaminowi urzędu miasta.

20 listopada WSA stwierdził, że zaskarżona uchwała nie narusza prawa. W uzasadnieniu sąd podkreślił, że zarzuty złożone przez Bernatowicza w skardze są bezpodstawne i nie mają wpływu na ważność zaskarżonej uchwały. W grudniu skargę na orzeczenie sądu wniósł do NSA pełnomocnik Bernatowicza mec. Kazimierz Jesionek.

Jak powiedziała w środę PAP rzeczniczka wojewody świętokrzyskiego Agata Wojda uprawomocnienie się uchwały pozwala wojewodzie na wystąpienie do premiera z wnioskiem o wyznaczenia komisarza rządowego – osoby pełniącej obowiązki prezydenta miasta - w Starachowicach i wyznaczenie terminu przedterminowych wyborów.

„Jeszcze w tym tygodniu, bez zbędnej zwłoki, nie czekając na uzyskanie orzeczenia i jego uzasadnienia z sądu, wojewoda wyśle oba wnioski. W piśmie zaznaczymy, że wystąpiliśmy do NSA o otrzymanie pisemnego uzasadnienia orzeczenia” - tłumaczyła Wojda.

Jak tłumaczył PAP dyrektor kieleckiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Adam Michcik przedterminowe wybory zarządza się i przeprowadza w ciągu 60 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku sądu administracyjnego, oddalającego skargę.

Wyborów przedterminowych nie przeprowadza się, jeżeli do planowanych wyborów pozostało mniej niż sześć miesięcy. Najbliższe wybory samorządowe odbędą się w listopadzie.

Starachowiccy radni w ciągu 30 dni od podjęcia uchwały o wygaszeniu mandatu prezydenta mogli zdecydować o nieprzeprowadzeniu wyborów przedterminowych – nie procedowali jednak takiej uchwały.

W połowie listopada radni Starachowic podczas nadzwyczajnej sesji zwrócili się do premiera Donalda Tuska o ustanowienie komisarza w mieście. W stanowisku zapisanym w uchwale zwrócili uwagę m.in. na przedłużające się procedury administracyjne związane z wygaszeniem mandatu prezydenta.

Także wojewoda przesłał do premiera pismo z informacjami o przedłużającej się procedurze związanej z wygaszeniem mandatu prezydenta Starachowic.

Bernatowicz został skazany wyrokiem starachowickiego sądu w styczniu 2013 r. na 3,5 roku więzienia, 100 tys. zł grzywny, 8 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych i przepadek 95,5 tys. zł - mienia pochodzącego z przestępstwa. 11 września w procesie apelacyjnym wyrok został utrzymany w mocy.

4 października prezydent rozpoczął odbywanie kary. Pełnomocnik Bernatowicza pod koniec grudnia wysłał do Sądu Najwyższego kasację wyroku wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonywania kary.

W sierpniu 2012 r. w Starachowicach odbyło się referendum w sprawie odwołania Bernatowicza; nie było ono ważne ze względu na zbyt niską frekwencję.

Obowiązki prezydenta Starachowic pełnił dotąd wiceprezydent Sylwester Kwiecień. Według rzeczniczki wojewody zarówno Kwiecień, jak i II wiceprezydent Małgorzata Szlęzak - oboje powołani na stanowiska przez Bernatowicza - w związku z uprawomocnieniem się uchwały wygaszającej mandat prezydenta, tracą funkcje. Do czasu wyznaczenia komisarza rządowego, samorządem będą administrowali urzędnicy magistratu, zgodnie z posiadanymi pełnomocnictwami.(PAP)