W środę w siedzibie Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w Paryżu podczas 162. sesji Międzynarodowego Biura Wystaw (franc. Bureau International des Expositions, BIE), które przyznaje prawa do organizacji wystaw i nadzoruje przygotowania do nich, rozstrzygnie się, kto zorganizuje International Expo w 2022, czyli tzw. małe Expo. O organizację stara się Polska i miasto Łódź, jej rywalami są stolica Argentyny - Buenos Aires i Minneapolis w stanie Minnesota (USA).

 

PAP: Jaki temat zaproponowała Łódź na Expo 2022?

 

Paweł Lewandowski: Temat przewodni Expo 2022 w Łodzi brzmi: +City Re:Invented+, czyli miasto przeprojektowane i wymyślone na nowo. Łódź przez wiele lat była przemysłową monokulturą tzn. był tutaj tylko jeden rodzaj przemysłu - włókiennictwo. Kiedy po przemianach lat 90-tych na polski rynek trafiło dużo tańszych tekstyliów z Dalekiego Wschodu, to ten przemysł bawełniany i tekstylny po prostu upadł. Z jednej strony miasto się zdegradowało urbanistycznie, ponieważ zostało bardzo wiele starych zakładów, w których nic się nie produkowało, z drugiej strony - społecznie, ponieważ powstało olbrzymie bezrobocie.

 

Z roku na rok, krok po kroku udaje nam się to miasto wyciągać z kryzysu, Łódź się przeobraża; starej infrastrukturze nadajemy nową funkcję np. hale fabryczne zamieniamy w centra kultury czy biznesu; unowocześniamy i modernizujemy. W Łodzi udało się wygospodarować 100 ha w centrum miasta, poprzez wybudowanie podziemnego dworca Łódź Fabryczna. Z kolei dawna elektrociepłownia EC1 została zamieniona w obiekt o funkcjach edukacyjno-kulturalnych.

PAP: Ale przecież nie tylko w Łodzi zachodzą takie zmiany?

P. Lewandowski Oczywiście. Problemy miejskie dotyczą wszystkich krajów, szacuje się, że do 2050 roku 70 proc. społeczeństw będzie mieszkać w miastach, a zatem miasta będą napotykać na coraz to nowe problemy, a jednocześnie obecne problemy będą urastały do coraz większej rangi. My chcemy, za pomocą Expo, rozpocząć dyskusję o tym, jak te problemy rozwiązywać. Z tego względu, że jest to uniwersalny temat, ponieważ na całym świecie istnieją miasta, to chcielibyśmy spotkać się w tej sprawie w Łodzi; pokazać, jak my to zrobiliśmy, posłuchać, jak inni chcą to zrobić, wymienić się doświadczeniami, promować własne rozwiązania, podejście, kulturę, a także nowe możliwości biznesowe.

 

Tematem Expo w Łodzi będzie nie tylko renowacja miasta, ale także nowe rozwiązania ułatwiające życie w mieście, czyli rozwiązania typu Smart City - miasta inteligentne, inteligentna infrastruktura transportowa, ekologia i ochrona środowiska, zrównoważona mobilność, promocja rozwiązań zapewniających tanie i równocześnie energooszczędne mieszkania. Powrót mentalnie trochę do szkoły chicagowskiej, czyli więcej światła i przestrzeni, żeby ludzie mieli lepsze warunki do życia i czuli się o wiele lepiej we własnym mieście, żeby ta kultura miejska wzrastała.

 

PAP: Co jest atutem Łodzi w wyścigu o Expo?

 

P. Lewandowski: Przede wszystkim wracamy do korzeni Expo, czyli wystaw zorganizowanych w centrum miasta. Wszystkie wystawy Expo organizowane w ostatnich latach ulokowane były na obrzeżach metropolii. Tak jak w Paryżu wybudowano wieżę Eiffla w centrum z okazji Expo, tak my chcemy, w centrum Łodzi stworzyć całą infrastrukturę. Ważne, że nie będzie ona tymczasowa, będzie funkcjonować także po zakończeniu wystawy, jedynie może być nieco zmodyfikowana. Aż 80 proc. infrastruktury pozostanie albo będzie zmodernizowane, np. będzie dodane piętro w budynku przeznaczone na mieszkania lub do celów komercyjnych. Stworzymy w centrum Łodzi coś, co nazywa się dziedzictwem Expo, czyli jeżeli ktoś przyjdzie za 30 lat, to zobaczy, że to jest pozostałość po Expo, tak jak wieża Eiffla pozostała w Paryżu i do dzisiaj stoi.

 

Naszym atutem jest też to, że do tej pory żaden kraj w tej części Europy nie organizował Expo. To jest atutem szczególnie dla krajów z naszego punktu widzenia egzotycznych, żeby przyjechać do Polski i się zaprezentować, żeby stworzyć nowe możliwości biznesowe.

PAP: Szansa by dać się "odkryć"?

P. Lewandowski: Tak. Dlaczego jeżdżę do Paryża albo Londynu, żeby rozmawiać na temat Expo? Dlatego, że tylko tam są placówki dyplomatyczne tych odległych krajów. Odbyłem kilkadziesiąt spotkań. Do 15 listopada, czyli dnia rozstrzygnięcia, która kandydatura otrzyma Expo, odbędę jeszcze kilkanaście spotkań. Nasza placówka dyplomatyczna w Paryżu odbyła 83. oficjalne spotkania oraz kilkadziesiąt spotkań relacyjnych. Spotkań i wizyt, w sumie było około dwustu. Trzeba pamiętać, że w działaniach promocyjnych uczestniczy pełnomocnik rządu ds. Expo, wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. Prezydent Andrzej Duda na każdym spotkaniu porusza tę kwestię, podobnie premier Beata Szydło oraz minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Zaangażowaliśmy w te działania wiele podmiotów, bardzo aktywnie uczestniczy w tym oczywiście Łódź.

 

Atutem Łodzi jest fakt, że miasto jest świetnie skomunikowane z resztą Polski, posiada dwa porty lotnicze w zasięgu - jeden swój, drugi w Warszawie na Okęciu. Niedługo powstanie nowa infrastruktura, w tym Centralny Port Lotniczy (CPL), który ma być pod Łodzią. Chciałbym podkreślić, że niezależnie od tego, czy Łódź otrzyma Expo czy nie, to i tak miliardy złotych zostaną przeznaczone na rewitalizację całego miasta. Łódź jest jedynym dużym miastem w Polsce, które nie było beneficjentem zmian po 1989 roku.

 

PAP: W czerwcu, kiedy Amerykanie jednym głosem zakwalifikowali się do finałowej trójki kandydatów do organizacji Expo, wiara w zwycięstwo opadła. W porównaniu z sytuacją z czerwca, jesteśmy bliżej czy dalej Expo?

 

P. Lewandowski: Z arytmetyki kalendarza wynika, że jesteśmy bliżej do rozstrzygnięcia Expo. Mam nadzieję, że będzie ono dla nas pozytywne i że zwyciężymy. Chciałbym zaznaczyć jednak, że już sama promocja jest wielkim zwycięstwem Polski. Łódź i tak zwycięży w tym sensie, że będzie tam cały szereg inwestycji niezależnie od tego, czy światowa wystawa się tam odbędzie czy też nie. Jeszcze większym impulsem promocyjnym będzie wygrana Expo, nie boimy się żadnego konkurenta, bo wiemy, że nasza propozycja jest najlepsza. Mam nadzieję, że zostanie to dostrzeżone także przez inne kraje. Trzeba jednak pamiętać, że Argentyna ma bardzo dobrą i mocną kandydaturę, tak samo jak my jest doświadczona w organizowaniu wielkich wydarzeń. A Stany Zjednoczone poza tym wszystkim mają niesamowitą zdolność wpływu i mobilizacji.

 

PAP: Czy USA są tak samo zmobilizowane, jak Polska, żeby zorganizować Expo?

 

P. Lewandowski: Odniosłem wrażenie we wcześniejszym okresie promocyjnym, że dosyć flegmatycznie podchodzili do tej kwestii, natomiast może to jest kwestia rozłożenia akcentów, może postanowili w najważniejszym okresie, tuż przed samymi wyborami, zintensyfikować swoje działania i oszczędzili swoje siły na koniec. Proszę pamiętać, że walka o Expo to jest maraton, musimy mieć strategię, czy biegniemy szybko na początku, w środku, a może oszczędzamy siły na koniec. Każdy zna siebie najlepiej i wie, w jaki sposób powinien działać. Mieliśmy określony plan na promocję, działaliśmy bardzo mocno, żeby go realizować. Dzisiaj wiemy, że niektóre rzeczy mogliśmy zrobić lepiej.

 

PAP: Jakie rzeczy Polska mogła zrobić inaczej?

 

P. Lewandowski: Za wcześnie na podsumowania. Jest kilka rzeczy, które mogliśmy inaczej rozplanować. Ale trzeba pamiętać, że nie mieliśmy "know how", jak o coś takiego walczyć, my to tworzyliśmy na bieżąco. Teraz jesteśmy przygotowani do promocji Polski i tego, by profesjonalnie móc zabiegać o każde wydarzenie.

PAP: W jaki sposób będzie przebiegało głosowanie?

 

P. Lewandowski: Głosowanie jest tajne. Mimo że udało nam się zebrać bardzo wiele deklaracji poparcia, to może się zdarzyć, wiemy też, że w przeszłości się zdarzało, że delegat głosował niezgodnie z instrukcją swojego kraju. Niektórzy z nich głosują po prostu na kandydaturę, która w ich ocenie jest lepsza, niż na tę rekomendowaną politycznie. Nasza kandydatura jest ogólnie oceniana jako najbardziej profesjonalna i najlepsza, więc liczymy na to, że jeżeli ktokolwiek chciałby zmienić zdanie, to zrobi to na korzyść Łodzi.

 

Zasada jest taka, że wszystkie państwa biorą udział w pierwszej turze głosowania. Jeśli jedno z państw zbierze w pierwszej turze więcej niż połowę głosów, to wygrywa. Uprawnione do głosowania są wszystkie państwa, które opłaciły do określonego przez BIE terminu składkę członkowską. Wydaje mi się, że obecnie jest to 106 krajów, czyli my powinniśmy zdobyć 54 głosy, żeby zdobyć Expo. Jeżeli w pierwszej turze żadne państwo nie zdobędzie większości, to wtedy to, które ma najmniej głosów odpada i do drugiej tury idą te dwa, które mają ich najwięcej i jest ponowne głosowanie.

PAP: Ile w takim razie mamy potwierdzonych głosów z innych państw?

 

P. Lewandowski: Nie chciałbym szafować liczbami, mamy wiele deklaracji poparcia. Podchodzę do tego bardzo optymistycznie i uważam, że zwycięstwo jest w naszym zasięgu.

 

PAP: Jakie są zatem realne szanse Łodzi na zdobycie Expo 2022?

 

P. Lewandowski: Gdyby tylko kwestie merytoryczne decydowały o tym, to szanse są bardzo wysokie. Jeśli chodzi o nasze zaangażowanie w promocję, to również jest to coś, co przemawia na naszą korzyść. Trzeba pamiętać jednak, że we wszystkim liczą się także kwestie polityczne. Proszę spojrzeć na Eurowizję. Często nie wygrywa ten, który jest najlepszy, tylko decydują o tym sympatie narodowe. Mam nadzieję, że byliśmy wystarczająco sympatyczni i przekonaliśmy do siebie inne kraje.

 

PAP: Co da Polsce i Łodzi organizacja Expo 2022?

 

P. Lewandowski: Organizacja Expo jest przede wszystkim wielkim impulsem rozwojowym dla Łodzi, jest pretekstem to zwiększenia inwestycji i pokazania, że istnieje takie miasto, jak Łódź i ma ono cechy ważnego miasta w skali przynajmniej regionalnej. Będzie to szansa na pokazanie, że warto tu inwestować i rozwijać się, bo przecież, jeżeli Expo miałoby się odbyć w Łodzi w 2022 roku, to już teraz inwestorzy powinni rozwijać infrastrukturę hotelową, transportową i promocyjną. Trzeba pamiętać, że tam jest mnóstwo inspirujących miejsc i wiele możliwości, są np. stare hale produkcyjne, które można zaadaptować na nowo. To jest również impuls dla rozwoju kultury, a dla Polski - przede wszystkim promocja. Pokazanie na świecie, że jest takie państwo, jak Polska.

 

Jeździłem w takie zakątki świata, gdzie Polska była tylko mirażem. Chcemy pokazać nasz kraj jako ważnego gracza w Unii Europejskiej. Jesteśmy w centrum Europy, coraz bardziej istotni. Jesteśmy silnym, dużym państwem. Trzeba wykorzystać te wszystkie atuty i pokazać na świecie, że warto przyjechać do Polski, inwestować tu i zawierać z nami relacje. To zawsze przenosi się na rozwój dobrobytu, rozwój gospodarczy, a także zwiększenie siły Polski. Im Polska jest silniejsza, tym bardziej bezpieczna i inne kraje się z nią liczą.

 

PAP: Czy współpraca między rządem i samorządem ws. Expo może być wzorem, jak można działać ponad podziałami?

 

P. Lewandowski: Uważam, że nasza współpraca z Łodzią jest idealnym przykładem, że dwie partie, opozycyjne względem siebie w sprawach krajowych, można w pewnych sprawach zjednoczyć tak, że będą efektywnie razem działać, co, mam nadzieję, przełoży się na sukces. To jest też dla mnie idealny przykład tego, jak powinno być: w Polsce możemy się różnić, ale na świecie powinniśmy być jednścią, żebyśmy się nie dawali rozgrywać siłom zewnętrznym. Mam nadzieję, że jeżeli uda nam się wygrać, to będzie to najlepszy dowód na to, że warto działać razem na arenie międzynarodowej.

 

(PAP)