PAP dowiedziała się o tym w środę od Agaty Rakoczy-Kot z ugrupowania prezydenta elekta "Oświęcimianie-Oświęcimianom".

Jacek Grosser w drugiej turze wyborów prezydenta Oświęcimia pokonał w grudniu 2010 roku Janusza Chwieruta (PO). Dotychczasowy prezydent – Janusz Marszałek odpadł już w pierwszej turze. Po wyborczym sukcesie Grosser nie złożył ślubowania i nie objął stanowiska. Trafił do szpitala w nocy z 9 na 10 grudnia, w przeddzień sesji, podczas której miał złożyć ślubowanie. Był trzykrotnie reanimowany. Lekarze mówili o poważnym incydencie sercowym, który wymagał operacji. W marcu ubiegłego roku opuścił szpital, ale jego stan nadal uniemożliwiał ślubowanie. Przez ostatni rok przebywał na świadczeniu rehabilitacyjnym.

Na stanowisku prezydenta pozostał wtedy Janusz Marszałek. Prawo nie regulowało bowiem takiego przypadku. Z inicjatywy Janusza Chwieruta, który wówczas był posłem, zlikwidowano lukę prawną. Znowelizowana ustawa o samorządzie gminnym dała premierowi możliwość wprowadzania na fotel wójta, burmistrza lub prezydenta miasta osoby, która przejmuje wykonywanie zadań i kompetencji w sytuacji, kiedy po wyborach elekt nie złożył ślubowania z powodu przemijającej przeszkody, np. choroby. Gdy nowela weszła w życie, Donald Tusk powierzył pełnienie obowiązków prezydenta Chwierutowi.

Jacek Grosser ma 58 lat. Jest inżynierem mechanikiem. Od 1998 roku był radnym. W 2003 roku przez pięć miesięcy był wiceprezydentem miasta. Zrezygnował ze stanowiska, gdyż - jak informował - utracił zaufanie do ówczesnego prezydenta Oświęcimia Janusza Marszałka. (PAP)

szf/ son/ mow/