Dobiegają końca zmagania o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. W środę, komisja selekcyjna rozpoczęła oficjalną część wizyty w Katowicach od spotkania w urzędzie marszałkowskim województwa śląskiego. Usiedli przy jednym stole z przedstawicielami katowickiego biura ESK, urzędów miejskiego, marszałkowskiego i wojewódzkiego, Stowarzyszenia Architektów Polskich i Towarzystwa Urbanistów Polskich.

 

"Byli w Lublinie, dzisiaj są w Katowicach, jutro będą we Wrocławiu. Musimy ich przekonać, że nasze starania oraz idea przewodnia są głęboko umocowane w realiach i mamy zabezpieczone pieniądze na realizację przedsięwzięć z tym związanych, bo jest to niezmiernie ważne dla ekspertów" - powiedział Piotr Uszok, prezydent Katowic. Dodał, że do 2016 roku miasto zwiększyło wydatki na wydarzenia kulturalne i artystyczne do 45 mln zł.

 

Hasło tej kampanii to "Katowice - miasto ogrodów". "Dlatego komisja ekspercka odwiedzi w środę m.in. dzielnicę Giszowiec, która była inspiracją samej idei" - wyjaśniał Uszok. Giszowiec, dawna dzielnica robotnicza jest do dzisiaj nazywana osiedlem ogrodów.

 

Katowiczanie chcą pokazać ekspertom dwa aspekty miasta - tradycję i nowoczesność. "Nie możemy zapominać o naszym dziedzictwie kulturalnym, ale jesteśmy też mocno osadzeni w realiach. Jesteśmy w permanentnej przebudowie. Kilka projektów jest w trakcie realizacji. Trwa, warta miliard złotych, przebudowa katowickiego dworca, miasto zmienia się na naszych oczach" - powiedział prezydent miasta. Dodał, że ta kumulacja działań inwestycyjnych nie może ujść uwadze komisji i chcą pokazać, że nie tylko czerpią z funduszy unijnych, ale mają "ambicję zapraszać gości z całej Europy".

 

Na pytanie jak - w skali 1 do 10 - ocenia szanse Katowic w tej rywalizacji, prezydent Katowic odpowiedział, że "na 8-9".

 

Na kilkanaście godzin przed wizytą ekspertów prezydent wizytował miasto. "W niektóre miejsca wysłałem jeszcze odpowiednie służby, w tym porządkowe" - wyjaśniał. "Pamiętajmy jednak, że my pokazujemy miasto takim jakie jest, czyli miejsca, które radykalnie się zmieniły i te które wymagają jeszcze modernizacji" - dodał.

 

Eksperci odwiedzą Nikiszowiec - dawną górniczą dzielnicę, a także teren po dawnej kopalni Katowice, gdzie jeszcze kilkanaście lat temu 2 tys. górników wydobywało kilka tysięcy ton węgla dziennie. Teraz pokopalniany teren jest placem budowy, gdzie powstaje tzw. kwartał kultury m.in. z nową siedzibą Muzeum Śląskiego.

 

Przed spotkaniem z komisją marszałek województwa śląskiego Adam Matusiewicz, powiedział, że "jest to decydująca wizyta, ostatnia prosta". "Gdyby ją porównać do biegu maratońskiego, to właśnie wbiegamy na stadion". "To nie jest walka o pieniądze, ale o pokazanie, że województwo śląskie przeobraziło się i jest innym regionem niż go tej pory postrzegano. O naszych konkurentach zawsze mówiło się, że to miasta kultury, a my byliśmy kojarzeni z ciężkim przemysłem. Ale to my zrobiliśmy krok milowy, co może być atutem w staraniach o tytuł ESK" - powiedział Zygmunt Łukaszczyk, wojewoda śląski.

 

To będzie pracowity dzień dla komisji. Po obejrzeniu zabytkowych osiedli robotniczych - Nikiszowiec i Giszowiec - (po Nikiszowcu oprowadzi ich emerytowany górnik pobliskiej kopalni "Wieczorek"), delegaci spotkają się w Rondzie Sztuki m.in. z przedstawicielami instytucji kulturalnych oraz rektorami Uniwersytetu Śląskiego i Akademii Sztuk Pięknych.

 

Następnie przejdą na ulicę Mariacką, gdzie obejrzą m.in. zrewitalizowane podwórko. Spotkają się też z mieszkańcami i społecznikami, którzy w ostatnich miesiącach angażowali się w przedsięwzięcia kulturalne. Wieczorem odbędzie się kolacja z przedstawicielami władz, biznesu i środowisk twórczych. Udział w niej weźmie wiceprezydent Krakowa - Magdalena Sroka - z miasta, które oficjalnie poparło Katowice w staraniach o tytuł ESK.

 

W składzie delegacji, która w środę odwiedziła Katowice, znaleźli się członkowie międzynarodowej komisji selekcyjnej ESK, przedstawiciele ministerstwa kultury, reprezentant Komisji Europejskiej. Byli już w Lublinie i Warszawie, a w czwartek odwiedzą Wrocław i Gdańsk.

 

Tytuł ESK 2016 r. otrzymają dwa miasta - polskie i hiszpańskie. Przez rok będą miały okazję zaprezentować swój dorobek kulturalny. Zwycięzcy konkursu otrzymują od UE po 1,5 mln euro. (PAP)

 

ktp/ abe/