Mariusz Gromko był w końcówce minionej kadencji szefem opozycyjnego wobec prezydenta klubu radnych PiS. W wyborach do obecnej rady zdobył najwięcej głosów - 2 tys. 750.

W poniedziałek na inauguracyjnej sesji Rady Miasta 26 radnych odebrało zaświadczenia o wyborze i złożyło ślubowanie. Nie zrobili tego wybrany ponownie prezydent Tadeusz Truskolaski i jego zastępca Adam Poliński. Jak wyjaśnia biuro Rady Miasta, objęcie mandatów radnych oznaczałoby zaprzestanie pełnienia dotychczasowych funkcji.

PiS ma 15 mandatów w 28-osobowej Radzie Miasta. Po 6 mandatów mają PO i komitet prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, a jeden - SLD Lewica Razem. Tadeusz Truskolaski został prezydentem Białegostoku na trzecią kadencję - w drugiej turze uzyskał wyborów 63,76 proc. głosów, pokonał kandydata PiS Jana Dobrzyńskiego.

Zgłaszająca kandydaturę Mariusza Gromko na przewodniczącego Rady Miasta radna PiS Agnieszka Rzeszewska argumentowała, że PiS ma większość w radzie, bo tak zdecydowali mieszkańcy miasta, którzy docenili pracę radnych, a to daje prawo do objęcia funkcji przewodniczącego. Deklarowała, że Gromko będzie "dobrze sprawował swoją funkcję i nie będzie komentował, ani stosował żadnych uszczypliwości".

Rafał Rudnicki z Komitetu Tadeusza Truskolaskiego (w poprzedniej kadencji był szefem PiS w mieście, potem wystąpił z PiS i wystartował w wyborach z komitetem prezydenta Truskolaskiego) zapowiadał przed głosowaniem, że radni z komitetu Truskolaskiego poprą Gromkę, bo potrafią uszanować wynik demokratycznych wyborów i "wznieść się ponad podziały polityczne". Wyraził też nadzieję, że uda się współpracować w radzie dla dobra miasta i mieszkańców.

Zbigniew Nikitorowicz z PO dodał, że Platforma szanuje prawo największego klubu w radzie do posiadania przewodniczącego i wyraził nadzieję, że "stanowisko nie zmieni Mariusza".

Gromko ma 36 lat. Ma żonę i troje dzieci. Jest ekonomistą, prowadzi firmę handlową. Był radnym w dwóch poprzednich kadencjach.(PAP)