Według danych GUS na każdego mieszkańca Olsztyna w ciągu minionych siedmiu lat przypadło 14,5 tys. zł z różnych unijnych i krajowych programów; na mieszkańca Elbląga 14 tys. zł.

Zdaniem ekspertów samorządy spożytkowały pieniądze unijne na tyle, na ile pozwoliły im warunki społeczno-gospodarcze. Ekonomista z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego prof. Janusz Heller uznał sposób wykorzystania środków z UE przez samorządy za optymalny, wskazując przy tym na najistotniejsze projekty, jakie pozostały do realizacji.

"Gdyby nie pieniądze z UE, Warmia i Mazury byłyby zaściankiem, zwiększałby się dystans do najbardziej rozwiniętych regionów Polski. Wiadomo, że w krótkim czasie nie dogonimy takich regionów jak Śląskie czy Mazowieckie, ale bez unijnych pieniędzy dystans jeszcze by się pogłębiał"- ocenił Heller.

Przyznał, że "wąskim gardłem regionu", ograniczającym inwestorom dostęp do terenów inwestycyjnych na Warmii i Mazurach pozostają drogi.

"W dalszym ciągu mankamentem pozostaje słaba sieć dróg, choć krajowe zostały w sposób znaczący poprawione - +siódemka+ i +szesnastka+ stały się dwupasmowymi trasami, nie ma jednak autostrad. Inną barierą rozwojową jest brak lotniska regionalnego i obwodnicy Olsztyna; to też nie ułatwia ściągnięcia inwestorów"- dodał.

Lotnisko regionalne i obwodnica Olsztyna - dwie duże inwestycje z udziałem unijnych funduszy - mają powstać w najbliższych latach. Według planów samorządu województwa do 2015 r. będzie zbudowane lotnisko regionalne w Szymanach, oddalone od Olsztyna o 50 km. Unijne dofinansowanie wyniesie do 76 proc. wartej ok. 200 mln zł inwestycji. Już wiadomo, że regionalny samorząd przez pierwsze lata będzie dopłacał do lotniska 5 mln zł rocznie.

Obwodnica Olsztyna powstanie - według zapewnień rządu - do końca 2017 r. za 1,4 mld zł. Władze Olsztyna od kilku lat zabiegały o wybudowanie obwodnicy, która wyprowadzi ruch tranzytowy na wschód i na północ. W poprzedniej perspektywie finansowanej Unii nie udało się wpisać tej inwestycji do programów a teraz znalazła się w planach wzmocnienia sieci dróg krajowych.

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz mówiąc o realizowanych w mieście inwestycjach podkreśla, że priorytetem jest budowanie infrastruktury społecznej. Chodzi m.in. o takie udogodnienia, które mają poprawić komfort i jakości życia mieszkańców. Jednym z nich jest usprawnienie komunikacji publicznej i wprowadzenie do miasta tramwajów. Ta inwestycja napotkała na początku na trudności, gdyż pierwszy wykonawca - hiszpańska firma FCC Contruccion - nie podołał zadaniu i miasto zerwało z nią umowę.

Innym projektem unijnym, który będzie służył mieszkańcom ale i turystom jest budowa całorocznej bazy rekreacyjno-sportowej, w tym bazy żeglarskiej i bojerowej nad największym jeziorem Olsztynie - Krzywym. Dotąd miasto słabo wykorzystywało walory przyrodnicze. Jak podkreślali mieszkańcy "Olsztyn przez lata był odwrócony plecami do jeziora"; teraz ma się to zmienić.

Samorząd liczy, że dzięki uzbrojeniu terenu nad jeziorem Krzywym, budowie parkingów, ścieżek rowerowych itp., zachęci także prywatnych inwestorów do stworzenia tam bazy noclegowo-wypoczynkowej, w tym obiektów odnowy biologicznej.

Olsztyn chce też postawić na wysokie technologie. Uruchomiony w końcu ub. roku Olsztyński Park Technologiczny przyciągnąć 41 firm; wykorzystana jest połowa powierzchni w pomieszczeniach Parku. Jak powiedział jego dyrektor Wojciech Samulowski jednym z projektów wysokiej technologii jest budowa jonosondy, potrzebnej w nawigacji i pozycjonowaniu satelitarnym. Za kilka tygodni urządzenie, przydatne np. dla firm radiokomunikacyjnych, energetycznych, geodezyjnych, teleinformatycznych i informatycznych, ma być oficjalnie zaprezentowane.

Także władze Elbląga – drugiego co do wielkości miasta na Warmii i Mazurach – chcą przyciągnąć inwestorów proponując atrakcyjne warunki wynajmu i prowadzenia działalności w Elbląskim Parku Technologicznym, wybudowanym za 80 mln zł z unijnym wsparciem. Na 67 hektarach powojskowych terenów, oprócz budynku inkubatora, stworzono infrastrukturę podziemną, ścieżki rowerowe i drogi dojazdowe. Obecnie w parku wszystkie biura są zajęte, działa 27 firm.

Samorząd Elbląga, który po reformie samorządowej straciło status miasta wojewódzkiego, szuka sposobów na rozwój miasta i subregionu. Jak podkreśla prezydent miasta Jerzy Wilk jednym z nich jest port morski, który przyjmuje i wysyła towary do portów w obwodzie kaliningradzkim. Jeszcze ze środków przedakcesyjnych za 21 mln zł wybudowano i oddano do użytku terminal towarowy wraz z placami składowymi i nowym nabrzeżem, kolejne 5 mln zł kosztował terminal do obsługi ruchu pasażerskiego i promowego. Władze portu chcą, by w tym roku wielkość przeładunków wzrosła do 400 tys. ton.

Z unijnych pieniędzy samorząd rewaloryzuje także starówkę, która staje się miejscem atrakcyjnym turystycznie. Odbudowano staromiejski ratusz, bulwar nad rzeką Elbląg, dwa mosty oraz marinę, z której żeglarze wypływają na Zalew Wiślany.

Mimo wielu inwestycji unijnych wciąż największym problemem w regionie pozostaje bezrobocie, należące od lat do najwyższych w kraju. Dla całego regionu stopa bezrobocia wynosi 22,3 proc. Jednak np. w samym Olsztynie ten odsetek jest prawie trzykrotnie niższy od regionalnej średniej, bo wynosi 8,1 proc.

Ponieważ w regionie nie ma wielu dużych zakładów pracy, rozwiązaniem dla części poszukujących pracy jest założenie własnej firmy, przy wsparciu unijnych pieniędzy. W ciągu 10 lat liczba nowo rejestrowanych firm jednoosobowych zwiększyła się w Olsztynie i w Elblągu 3-4 krotnie. W Olsztynie w 2013 r. zarejestrowano 1546 nowych firm podczas gdy w 2004 r. - 422 firmy. W Elblągu w ubiegłym roku działalność rozpoczęło 949 firm, a przed 10 laty 250.

W Olsztynie działa obecnie 15,3 tys. firm, w Elblągu 8,4 tys. Jak powiedział PAP dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy Zdzisław Szczepkowski, rocznie 4 tys. osób na Warmii i Mazurach decyduje się na rozpoczęcie działalności gospodarczej, wykorzystując przy tym wsparcie unijne, jednak połowa tych firm nie działa dłużej niż 4 lata.

(PAP)