Zgodnie z ustawą każda organizacja pozarządowa, która otrzymała w ciągu roku co najmniej 7,2 mln forintów (24 tys. euro) wsparcia z zagranicy, musi ten fakt zgłosić w ciągu 15 dni w sądzie. Podmioty, które zadeklarowały, że stały się "organizacją wspieraną z zagranicy", będą musiały niezwłocznie ogłosić to na swojej stronie internetowej, a także w swoich publikacjach.

Rząd argumentował konieczność przyjęcia takiej ustawy tym, że chce, by dla każdego było jasne, które organizacje "z zagranicznych pieniędzy i zgodnie z obcymi interesami" próbują wpłynąć na życie publiczne na Węgrzech i na węgierską politykę imigracyjną.

Przeciwko ustawie zaprotestowało ponad 180 węgierskich organizacji pozarządowych, twierdząc, że ustawa sugeruje, iż działające na Węgrzech organizacje wspierane z zagranicy stanowią dla kraju zagrożenie, podkopuje społeczne zaufanie do nich i kwestionuje możliwość demokratycznego wypowiadania opinii.

Część organizacji, m.in. Węgierski Komitet Helsiński, zapowiedziała, że nie podporządkuje się ustawie. We wtorek ogłosiła to również Amnesty International. „Uważamy, że rząd przekroczył pewną granicę i nie pozostawił nam innej możliwości, jak wybór nieposłuszeństwa obywatelskiego” – napisała AI w oświadczeniu.

Również we wtorek rządzący Fidesz wydał komunikat, w którym pisze, że ustawa jest potrzebna „z uwagi na finansowane z zagranicy, popierające migrację organizacje (amerykańskiego finansisty George’a) Sorosa”. Soros – zdaniem Fideszu – otwarcie przyznaje, że chce osiedlić w Europie migrantów, zburzyć węgierskie ogrodzenie graniczne i „wykorzystuje do tego finansowane przez siebie organizacje”.

Komisja Wenecka apelowała do władz Węgier o wprowadzenie zmian do projektu ustawy. Parlament w odpowiedzi przyjął trzy poprawki, ale Komisja uznała, że są to zmiany „kosmetyczne”, a celem ustawy jest „uciszenie głosów krytycznych w społeczeństwie”.

Parlament Europejski przyjął w zeszłym miesiącu rezolucję potępiającą Węgry za pogarszanie się stanu praworządności i demokracji, apelując o wycofanie projektu. Departamentu Stanu USA uznał zaś, że węgierska ustawa niesprawiedliwie jest wymierzona w grupy otrzymujące wsparcie z zagranicy i jest to "kolejny krok oddalający Węgry od podjętego przez nie zobowiązania do zachowania zasad i wartości mających centralne znaczenie w UE i NATO".

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)