Pierwszy bilans mówił o dwóch zabitych, następny o trzeciej osobie, która zmarła prawdopodobnie na zawał w reakcji na wydarzenia w sądzie.

Włoskie media podają, że czwartą ofiarą jest mężczyzna, który zmarł w rezultacie ciężkich obrażeń.

Stan drugiego rannego jest poważny.

Karabinierzy zatrzymali sprawcę strzelaniny, właściciela firmy budowlanej, w trakcie ucieczki. Zastrzelił on w pokoju sędziowskim, zaraz po rozprawie dwie osoby: sędziego, który orzekał w jego sprawie, i młodego adwokata.

Przedsiębiorca pogrążony w kłopotach finansowych ma kilka spraw sądowych. Jego były adwokat w wywiadzie telewizyjnym powiedział, że zrezygnował z reprezentowania go, ponieważ był bardzo trudnym klientem; nazwał go wręcz "paranoikiem".

Natychmiast po strzelaninie budynek został ewakuowany. Ansa twierdzi, że mężczyzna wszedł z bronią do sądu, ponieważ tamtejszy wykrywacz metali jest zepsuty.

Media podają, że już wcześniej były problemy z systemem bezpieczeństwa w mediolańskim sądzie. Notowano tam w ostatnich latach inne incydenty, choć nie tak tragiczne. Ludzie wchodzili tam z bronią, a jedna z osób dostała się tam z nożem. (PAP)