Rozpatrywana przez Sąd Najwyższy sprawa dotyczyła rencistki, której ZUS odmówił prawa do renty. Swoją negatywną decyzję ZUS uzasadniał tym, że wnioskodawczyni miała zbyt krótki okres składkowy i nieskładkowy. Przepisy ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przewidują bowiem, że osoba starająca się o rentę w wieku powyżej 30 lat musi wykazać w ZUS co najmniej pięcioletni łączny okres składkowy i nieskładkowy. W dodatku okres ten powinien powstać w ciągu ostatnich 10 lat przed zgłoszeniem wniosku o rentę lub przed dniem powstania niezdolności do pracy.

 

Tymczasem rencistka w okresie 10 lat przed złożeniem wniosku o rentę wykazała jedynie 2 lata i 4 miesiące zatrudnienia, które zaliczono jako okres składkowy. Pozostałe prawie 8 lat zajęła jej opieka nad niepełnosprawną matką. Okres ten ZUS potraktował jako okres nieskładkowy (opiekę nad chorym członkiem rodziny). Przepisy ustawy emerytalnej nakazują, by przy ustalaniu prawa do emerytury i renty oraz obliczaniu ich wysokości, uwzględnić okresy nieskładkowe jedynie w wymiarze nieprzekraczającym 1/3 udowodnionych okresów składkowych. ZUS zgodził się na zaliczenie jedynie kilku miesięcy opieki jako okresu nieskładkowego. W sumie dało to wnioskodawczyni niewiele ponad trzy lata okresów składkowych i nieskładkowych. Z tego powodu ZUS odmówił kobiecie przyznania renty.

 

Po odwołaniu rencistki sądy I i II instancji orzekły jednak inaczej. Sądy przyznały jej rentę wskazując, że poza tymi okresami, wnioskodawczyni miała w sumie aż 25 lat stażu pracy, ponieważ zaliczeniu podlega cały okres nieskładkowy w okresie 10 lat przed zgłoszeniem wniosku do ZUS.

 

Z taką wykładnią nie zgodził się ZUS i złożył apelację, a potem skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Jednak skład Sądu Najwyższego rozpoznający skargę zdecydował się skierować pytanie prawne do rozszerzonego składu SN. Pytanie sprowadzało się do tego, czy okres nieskładkowy przypadający w ciągu ostatniego dziesięciolecia przed zgłoszeniem wniosku o rentę lub przed dniem powstania niezdolności do pracy uwzględnia się w rozmiarze ograniczonym jedynie do 1/3 okresów składkowych udowodnionych w tym dziesięcioleciu, czy też w rozmiarze ograniczonym do 1/3 okresów składkowych, ale udowodnionych w całym okresie ubezpieczenia.

 

W tej sprawie Sąd Najwyższy w składzie siedmioosobowym wydał 11 stycznia 2012 r. uchwałę (sygn. I UZP 5/11). Opowiedział się w niej za poglądem, w myśl którego okres nieskładkowy uwzględnia się w rozmiarze ograniczonym jedynie do 1/3 okresów składkowych udowodnionych w ciągu 10 lat przed złożeniem wniosku o rentę lub przed powstaniem niezdolności do pracy.

 

W uzasadnieniu Sąd wskazał, że przepisy ustawy o emeryturach i rentach z FUS preferują raczej okresy składkowe, natomiast okresy nieskładkowe są zaliczane do stażu uprawniającego do emerytury lub renty na zasadzie wyjątku. Nie przewiduje się sytuacji, w której ktoś korzysta ze świadczeń, mając udowodnione jedynie okresy nieskładkowe – podkreślił sędzia Walerian Sanetra.

 

Uchwała SN oznacza, że wnioskujący o rentę muszą wykazać się odpowiednio dłuższym stażem pracy, by otrzymać to świadczenie. (PAP)

 

cmi/ kjed/