Przepisy dotyczące naliczania opłat za koncesje Trybunał Konstytucyjny zakwestionował w lipcu ub. roku; straciły moc na początku sierpnia br. Nowelę ustawy o radiofonii i telewizji, która ma usunąć powstałą lukę prawną, Sejm uchwalił w ubiegłym tygodniu.
Zgłoszony przez przewodniczącego komisji ustawodawczej Piotra Zientarskiego (PO) wniosek o rekomendowanie izbie przyjęcia noweli bez poprawek poparło 11 senatorów, przeciwnych było czterech, jeden wstrzymał się od głosu.
Nowela określa m.in. maksymalną wysokość opłat za udzielenie koncesji. Np. w przypadku naziemnego rozpowszechniania programu telewizyjnego, zarówno analogowego, jak i cyfrowego - na multipleksie - będzie to blisko 25,9 mln zł, czyli dwukrotnie więcej niż dotychczas.
Zasadność wysokości opłaty za nadawanie na multipleksie kwestionowali we wtorek senatorowie PiS. Przewodniczący komisji kultury Grzegorz Czelej (PiS) ocenił, że jest ona barierą dla nadawców, którzy dopiero otrzymają prawo do nadawania cyfrowego.
W ostatnich dniach "Nasz Dziennik" ocenił, że nowa wysokość opłaty jest zaporowa i wymierzona w Telewizję Trwam, która będzie ubiegać się o miejsce na multipleksie w konkursie, który Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma ogłosić przed końcem tego roku (nie może tego zrobić, dopóki nowela o opłatach za koncesje nie wejdzie w życie - PAP).
Szef KRRiT Jan Dworak zapewnił senatorów, że Rada pracuje nad projektem rozporządzenia, w którym sprecyzuje, że opłata w wysokości blisko 26 mln zł dotyczy tylko tych nadawców, którzy będą nadawać program w wyższym standardzie HD. Ci, którzy będą nadawać w niższym standardzie SD, mają płacić tyle co dotychczas.
Dworak podkreślił, że nadawanie obrazu HD wiąże się z dwukrotnie większym zajęciem pasma multipleksu niż jakości SD, w której nadawana jest większość programów dziś dostępnych tą drogą, więc opłata w przypadku HD powinna być odpowiednio wyższa. Dodał, że KRRiT skłania się do tego, by nowe programy, które pojawią się na multipleksie, były w jakości SD, ale ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Dworak zaznaczył, że opłaty za nadawanie drogą satelitarną i za obecność w sieciach kablowych (w lipcu KRRiT przedłużyła TV Trwam koncesję na nadawanie tą drogą do 2023 r. - PAP) są znacznie niższe i wynoszą odpowiednio 10 i 2 tys. zł.
Nadawca TV Trwam - fundacja Lux Veritatis o. Tadeusza Rydzyka - bezskutecznie ubiegała się o miejsce na multipleksie w konkursie, który KRRiT rozstrzygnęła w kwietniu 2011 r. Odwołanie fundacji od tej decyzji KRRiT odrzuciła w styczniu br. Skargę fundacji w maju oddalił także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, podobnie jak skargę spółki Mediasat - nadawcy kanału Tele5. Fundacja złożyła do NSA skargę kasacyjną od wyroku; nie była jeszcze rozpatrywana.
W lipcu KRRiT podsumowała wyniki konsultacji wśród odbiorców i nadawców w sprawie możliwości umieszczenia czterech programów telewizyjnych na pierwszym multipleksie (MUX-1), które - zgodnie z ustawą o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej - do kwietnia 2014 r. zajmują programy TVP. Dworak zapowiedział wówczas, że jedno z miejsc "z dużym prawdopodobieństwem" będzie przeznaczone dla programu o charakterze społeczno-religijnym.
Większość biorących udział w konsultacjach wypowiedziała się przeciw umieszczeniu na MUX-1 programów w standardzie HD ze względu na nieprzygotowanie gospodarstw domowych do odbioru programów telewizyjnych w wysokiej rozdzielczości. Zainteresowani są tym jednak nadawcy. TVN w swym stanowisku wskazała też, że przyznanie takiego prawa jedynie nadawcy publicznemu (na multipleksach dostępne są TVP1 i TVP2 w jakości HD) powoduje nierówne traktowanie podmiotów na rynku.
Fundacja Lux Veritatis udziału w konsultacjach KRRiT nie wzięła.
Z udostępnionych przez KRRiT pod koniec lutego br. danych firmy badawczej Nielsen Audience Measurement wynika, że w styczniu i w lutym średnia oglądalność TV Trwam wyniosła ok. 5,7 tys. widzów. W tym samym czasie techniczną możliwość odbioru tego programu miało ok. 29 proc. ludności Polski. Największą widownię gromadził wieczorny Apel Jasnogórski - ok. 39 tys. (PAP)