Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które przygotowało projekt ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, obecnie obowiązująca ustawa z 1986 roku nie spełnia standardów przejrzystej legislacji. "Ustawa pochodząca z 1986 r. z wieloma późniejszymi zmianami jest w sposób naturalny przestarzała i wręcz cywilizacyjnie nie przystaje do obecnych czasów" - powiedział w czwartek w Sejmie szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.

"Można powiedzieć: dokonuje się w Polsce rewolucja, ale byłbym bardzo ostrożny w tym określeniu. Chyba bardziej właściwe byłoby określenie, że przywracamy normalność. Jeśli musimy to zrobić w tym akcie, który pociąga za sobą szereg skutków organizacyjnych, prawnych, szkoleniowych, a także wielki wysiłek organizacyjny przy budowie całego systemu, to robimy to w przekonaniu, że to jest norma cywilizacyjna, która obywatelom się po prostu należy" - ocenił szef MSW.

W dyskusji nad projektem Marek Wójcik (PO) powiedział, że jego klub z dużym zadowoleniem przyjmuje projekt, który wychodzi na przeciw oczekiwaniom obywateli i przewiduje skorzystanie z dostępnych technologii teleinformatycznych. Podkreślił, że po wejściu w życie projektowanej ustawy odmiejscowione zostanie wydawanie dowodów osobistych, podobnie jak to kilka lat temu stało się z paszportami.

Jacek Sasin (PiS), wymieniając interesujące jego zdaniem zmiany zawarte w projekcie, powiedział, że jako byłego kierownika USC cieszy go zapis, który rozszerza możliwość udzielania ślubów poza siedzibami urzędów. Wyraził jednak obawę, czy nie przepadną dane zgromadzone przez urzędy w ewidencji elektronicznej, prowadzonej do tej pory równolegle do papierowej. Miał też wątpliwości, czy uzasadnione jest wprowadzanie zaświadczeń o stanie cywilnym.

Projekt poparł Wincenty Elsner (TR), który ocenił, że digitalizacja aktów stanu cywilnego powinna była nastąpić przynajmniej 10 lat temu. Wytykał MSW niekonsekwencję w odmiejscawianiu czynności w USC. Postulował, by narodziny, małżeństwo i zgon można było zarejestrować w dowolnym urzędzie. Zauważył też, że w projektowanej ustawie nie ma mowy o zdalnym otrzymywaniu aktów stanu cywilnego przez internet.

Krystyna Ozga (PSL) powiedziała, że jej klub aprobuje kierunek rządowego projektu, ale ma wątpliwości co do propozycji utworzenia rejestru uznań dziecka. "To novum stanowiłoby nową kategorię dzieci i obywateli - te ze związku małżeńskiego i te uznane. Mogłoby to zaprowadzić w przyszłości do rejestru dzieci adoptowanych lub niepełnosprawnych. Już dzisiaj uznanie dziecka przez biologicznego ojca odnotowuje się w akcie zupełnym urodzenia, co w zupełności wystarcza. Mój klub myśli, że ludzi nie wolno katalogować ani stygmatyzować" - powiedziała posłanka PSL.

W myśl projektu 1 stycznia 2015 r. rozpocznie się informatyzacja rejestracji aktów stanu cywilnego. Od tego momentu akty: urodzeń, małżeństw i zgonów mają być rejestrowane w systemie teleinformatycznym. Dzięki temu w dowolnym urzędzie stanu cywilnego w kraju będzie można otrzymać papierowy odpis aktu stanu cywilnego, niezależnie od tego, gdzie jest przechowywany.

Jeśli ktoś zgłosi zapotrzebowanie na odpis aktu w postaci elektronicznej, kierownik urzędu tą drogą prześle mu dokument. Akty papierowe - w sytuacji np. dokonywania w nich zmian, żądania wydania odpisu z danego aktu - będą zamieniane na dokument elektroniczny. Docelowo rozwiązanie to ma ograniczyć obieg dokumentów papierowych.

W myśl projektowanej ustawy, od 2015 roku pary będą mogły zawrzeć związek małżeński poza urzędem stanu cywilnego, jednak w miejscu gwarantującym zachowanie powagi i doniosłości ceremonii oraz bezpieczeństwo wszystkich uczestników. Za zorganizowanie takiej uroczystości trzeba będzie zapłacić. Oznacza to, że wszystkie dodatkowe koszty związane z przeprowadzeniem ceremonii, np. dojazd kierownika urzędu stanu cywilnego, wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, będą pokrywali przyszli małżonkowie. Uiszczą oni też opłatę skarbową za sporządzenie aktu małżeństwa.

Obecnie również można zawrzeć małżeństwo poza urzędem stanu cywilnego, ale tylko w szczególnych sytuacjach, np. ze względu na pobyt w szpitalu czy zakładzie karnym. W takim przypadku strony nie ponoszą dodatkowych kosztów - poza opłatą skarbową za sporządzenie aktu małżeństwa.

W myśl projektu ustawy możliwe będzie także nadawanie dzieciom imion obcych, co szczególnie ważne dla małżeństw mieszanych i imigrantów, uzyskujących obywatelstwo polskie. Nadal nie będzie można nadawać dzieciom więcej niż dwóch imion, imion zdrobniałych, a także ośmieszających lub nieprzyzwoitych. (PAP)