Głównym celem liczącego 114 stron projektu nowelizacji Kodeksu karnego ma być przede wszystkim doprowadzenie do częstszego stosowania kar ograniczenia wolności oraz grzywien przy ograniczeniu orzekania kar więzienia w zawieszeniu. Projekt wprowadza także znaczące modyfikacje do uchwalonej we wrześniu zeszłego roku nowelizacji Kodeksu postępowania karnego zmieniających procedurę karną.

Według zamierzeń MS po zmianach ma zostać odwrócony niekorzystny trend, zgodnie z którym kara pozbawienia wolności w zawieszeniu jest wymierzana najczęściej. Jak zapowiada resort, po uchwaleniu ustawy "kara pozbawienia wolności będzie zarezerwowana dla bardzo poważnych przestępstw albo dla sprawców, którzy nie rokują poprawy".

"Po zmianach kara ograniczenia wolności będzie mogła być połączona np. z systemem dozoru elektronicznego, wprowadzona zostanie również możliwość orzekania kary mieszanej tj. krótkoterminowej kary pozbawienia wolności połączonej następnie z karą ograniczenia wolności" - zapowiada ministerstwo. Zwiększona ma także zostać skuteczność grzywien. Jak wskazuje MS, zapłacenie grzywny będzie powodowało zastosowanie szybszej ścieżki zatarcia przestępstwa.

Maksymalny wymiar kary ograniczenia wolności ma zostać wydłużony z roku do dwóch lat. Orzekanie kary pozbawienia wolności w zawieszeniu będzie natomiast możliwe jedynie wobec kar w wymiarze nieprzekraczającym roku - obecnie są to dwa lata - i tylko jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa nie był już skazany na karę pozbawienia wolności.

Ponadto w projekcie proponowane jest też m.in. wprowadzenie przedłużonego, 30-letniego okresu zatarcia w razie skazania za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej oraz obyczajności, jeżeli pokrzywdzony był małoletnim. Wprowadzona ma być także maksymalna kara więzienia do lat 20 (obecnie to 15 lat), obok dotychczasowych kar 25 lat więzienia i dożywocia.

Nowelizacja ma także określić nowe zasady wymierzania środków zabezpieczających oraz zastąpić oddzielną ustawę o wykonaniu kary w systemie dozoru elektronicznego poprzez wpisanie tego dozoru w kodeksowy system kar, środków karnych i zabezpieczających.

Obecnie technicznie możliwe jest jednoczesne objęcie dozorem elektronicznym 7,5 tys. osób, ale do 2017 r. ma to już być 15 tys. skazanych. Dlatego - jak wskazano - dozór taki nie może już być orzekany "na podstawie odrębnej, eksperymentalnej ustawy".

Jak wskazano w uzasadnieniu projektu, "system dozoru elektronicznego rozumiany jako zdalne kontrolowanie miejsca pobytu skazanych, doskonale sprawdził się w praktyce". Objął on przez ostatnich pięć lat blisko 30 tys. skazanych, z czego obecnie w tym systemie karę odbywa około 5 tys. osób.

W odniesieniu do uchwalonych kilka miesięcy temu zmian procedury karnej projekt, który we wtorek ma być tematem obrad rządu wzmacnia tzw. zasadę kontradyktoryjności. Zgodnie z ogólną ideą reformy ma dojść do ograniczenia inicjatywy dowodowej sądu i rozszerzenia roli stron procesu. Sąd stanie się arbitrem rozsądzającym spór między oskarżycielem a obroną. Wykluczono bowiem co do zasady możliwość dopuszczania i przeprowadzania przez sąd dowodów z urzędu.

Zmiany - zarówno procedury karnej jak i Kodeksu karnego - mają wejść w życie w lipcu 2015 r.

Cały czas trwają też prace związane z przygotowaniem nowej ustawy o prokuraturze. Mimo zapowiedzi, że projekt jest już w końcowej fazie prac, dotąd nie trafił on na posiedzenie rządu. W dalszej perspektywie MS planuje też zmiany części szczególnej Kk zawierającej opisy poszczególnych przestępstw i wymiary przewidzianych za nie kar. (PAP)