W prawie 10-tysięcznej dziś palestrze zespołów adwokackich jest 21. Zrzeszają 104 adwokatów, co - jak wyliczyło ministerstwo - stanowi 0,68 proc. ogółu adwokatów wykonujących zawód. Resort sprawiedliwości uznaje tę formułę za przestarzałą i dlatego w przygotowanym projekcie założeń postuluje likwidację zespołów, które miałyby zniknąć do końca 2016 r.

Na etapie konsultacji projektu dodano propozycję modyfikacji roty ślubowania osób przystępujących do wykonywania zawodów: adwokata, radcy prawnego, notariusza oraz komornika. Miałaby ona polegać na możliwości dodania w treści ślubowania zwrotu: "Tak mi dopomóż Bóg".

"Nie sposób pominąć okoliczności, że ustawodawca przewidział możliwość zakończenia ślubowania zwrotem: +Tak mi dopomóż Bóg+ w przypadku sędziów oraz prokuratorów" - wskazano w wersji projektu, która trafiła do rządu. Dlatego, zdaniem autorów propozycji, należy wypracować jednolite rozwiązanie dla wszystkich zawodów prawniczych.

Podczas konsultacji wielu adwokatów zgadzało się - m.in. ze względów organizacyjno-podatkowych - z koncepcją likwidacji zespołów adwokackich.

Zespoły adwokackie zostały wprowadzone ustawą z 1950 r. o ustroju adwokatury. Od lat 60. adwokaci mogli pracować już tylko w zespołach adwokackich; kancelarie indywidualne lub spółki istnieć nie mogły, poza nielicznymi wyjątkami, dopuszczalnymi tylko za zgodą ministra sprawiedliwości. Zmieniło się to w 1997 r., gdy nowe Prawo o adwokaturze ustaliło, że adwokaci powinni funkcjonować przede wszystkim w kancelariach i spółkach prawniczych. Dlatego dziś uznano, że przepisów o zespołach adwokackich jest nieproporcjonalnie dużo w stosunku do liczby adwokatów wykonujących jeszcze zawód w ten sposób.

Zespoły adwokackie tym się różnią od kancelarii lub spółek prawniczych, że mają osobowość prawną, użytkują też nieruchomości, których właścicielem jest izba adwokacka. Uzyskane przez adwokatów honoraria trafiają do wspólnej kasy zespołu, z czego następnie wypłaca się wszystkim jego członkom wynagrodzenie, po uprzednim odprowadzeniu należności.

Z kolei kancelarie czy spółki nie są osobami prawnymi, lecz funkcjonują jako podmioty prawa handlowego, inaczej rozliczają się z fiskusem, mogą wliczać w koszty kancelarii wydatki ponoszone na dojazd do sądu, do klienta itp. W związku z tymi wątpliwościami fiskusa adwokaci z zespołów adwokackich już kilka lat temu musieli zarejestrować swą działalność gospodarczą.

Ponadto w projekcie założeń zaproponowano kilka innych, szczegółowych zmian, dotyczących samorządów prawniczych, w tym adwokackiego. Chodzi m.in. o przyznanie Naczelnej Radzie Adwokackiej uprawnienia do określania opłaty za postępowanie w przedmiocie wpisu na listę adwokatów oraz o wprowadzenie wymogu składania przez kandydatów ubiegających się o wpis na listę adwokatów lub aplikantów adwokackich oświadczenia o toczących się względem nich postępowaniach dyscyplinarnych i karnych. (PAP)