Jak informuje "Gazeta Wyborcza" skutki wielogodzinnego pozowania do zdjęć kilkutygodniowych owieczek zbadał weterynarz. A także psycholog, który wskazał, że oderwanie owieczek od matki oznaczało cierpienie psychiczne. Ból fizyczny przynosiło im częste branie na ręce i maszerowanie.
Sprawy by nie było, gdyby nie interwencje przypadkowych osób. Ludzie coraz częściej reagują w takich przypadkach – podkreśla "GW". (PAP)