Lista refundacyjna została opublikowana w miniony piątek, zniknęło z niej 847 leków do tej pory finansowanych przez NFZ. Wzbudziła wiele kontrowersji i protestów pacjentów i środowisk medycznych. MZ w czwartek poinformowało o dodaniu na listę kolejnych leków.
"Nie ugnę się przed nikim. Zreformujemy rynek leków w Polsce" - powiedział w Arłukowicz na konferencji prasowej. Według niego, wraz z wejściem w życie ustawy refundacyjnej „kończy się etap +dzikiego Zachodu+ w polskiej polityce lekowej. "Najważniejszy w całym procesie zmian zawsze musi być pacjent" - zapewnił.
Minister podkreślił, że ustawa refundacyjna (wejdzie w życie 1 stycznia) wprowadza zasady jasnego dostępu i klarownej polityki wobec koncernów farmaceutycznych i umożliwia prowadzenie negocjacji mających na celu obniżenie cen leków. "Gwarantuje dostęp do nowoczesnego i skutecznego leczenia dla wszystkich pacjentów, a nie tylko dla tych, których na to stać" - powiedział Arłukowicz.
Na nowej liście refundacyjnej znalazły się m.in. mykofenolan mofetilu (CellCept) – lek immunosupresyjny stosowany u pacjentów po przeszczepach oraz walgancyklowir (Valcyte) – lek stosowany w prewencji zakażenia cytomegalowirusem. Ich wprowadzenie postulowali specjaliści i pacjenci.
Refundowane będą też paski do glukometrów dla wszystkich pacjentów z intensywną insulinoterapią, wymagającą co najmniej trzech wstrzyknięć insuliny na dobę - będą dostępne za odpłatnością ryczałtową. Oznacza to, że z 12 rodzajów pasków połowa będzie dostępna za opłatą ryczałtową wynoszącą 3,20 zł. Będą one dostępne m.in. dla dzieci, pacjentów z cukrzycą typu I, kobiet ciężarnych z cukrzycą oraz dla pacjentów używających pomp insulinowych. Pozostałe paski będą dostępne dla pacjentów za niewielką dopłatą, wynoszącą maksymalnie 6,16 zł.
MZ zapewnia, że pacjenci będą mieli dostęp do leków zawierających fentanyl, stosowanych w leczeniu bólu - za niską odpłatnością, w tym za odpłatnością ryczałtową (3,20 zł). Fentanyl transdermalny (w plastrach) będzie dostępny dla pacjentów w cenie od 3,20 zł do 4,55 zł. Pacjenci będą mieli dostęp do pełnej refundacji leku Neulasta za opłatą ryczałtową (3,20 zł).
Na liście znalazły się także m.in. leki wziewne używane w leczeniu astmy oskrzelowej u dzieci. Będą dostępne za odpłatnością ryczałtową, niezależnie od dawki. Refundowany będzie też lek zawierający aripiprazol (Abilify) stosowany w schizofrenii i chorobie afektywnej dwubiegunowej, także u dzieci i młodzieży. Pacjenci zapłacą za niego opłatę ryczałtową (3,20 zł).
Refundowane będą też: lek stosowany w chorobie Parkinsona oraz w neutropenii - po chemioterapii u chorych na nowotwory. Minister zdrowia podkreślił także, że spadły ceny 32 z 38 insulin. "Gwarantujemy bezpieczeństwo polskich pacjentów z cukrzycą" - powiedział.
Natomiast wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk podkreślił, że Europejska Agencja Leków (EMA) w pierwszym kwartale 2012 r. ma opublikować wyniki badań dotyczących długo działających analogów insulin. "Wtedy minister zdrowia rozważy ich refundację - zapowiedział. Zaznaczył, że obecnie pojawia się wiele opinii, iż analogi "nie są do końca bezpieczne dla osób, które je zażywają".
Arłukowicz zapewnił, że recepty wypisywane do 31 grudnia nie stracą - jak to określił - "swojej wartości merytorycznej" po 1 stycznia, ale będą realizowane w oparciu o nowy system refundacji. Zaznaczył, że jest on korzystny dla pacjenta.
Minister oświadczył, że recepty z pieczątką: "Refundacja do decyzji NFZ" będą realizowane w aptekach. Wcześniej lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego zdecydowali, że rozpoczną akcję protestacyjną przeciw przepisom ws. recept. Zapowiedzieli, że przestaną określać uprawnienia pacjentów do refundacji leków i od 2 stycznia będą stawiać na receptach pieczątki: "Refundacja leku do decyzji NFZ".
Arłukowicz poinformował, że prezes NFZ Jacek Paszkiewicz wydał polecenie dyrektorom oddziałów wojewódzkich Funduszu, by takie recepty były także finansowane. Minister zdrowia dodał, że "wierzy w odpowiedzialność lekarzy" i ma nadzieję, że nie będą oni sprawiać pacjentom problemów z dostępem do leków refundowanych.
Z kolei Naczelna Rada Aptekarska nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie realizacji recept z pieczątką: "Refundacja do decyzji NFZ". Rada podkreśla, że obecnie nie ma jasnych przepisów w tej sprawie. Aptekarze obawiają się, że po realizacji takich recept mogą zostać obciążeni karami umownymi. (pap)

Paweł Rozwód