Dziedziczak, zapytany przez "Nasz Dziennik" o to, jakie działania podjęło MSZ w związku ze szkalowaniem Polski m.in. poprzez upowszechnienie określenia "polskie obozy zagłady", powiedział: "Wprowadziliśmy żelazną zasadę, że każdy incydent, jaki pojawia się na ten temat w mediach, jest prostowany, a jest ich wiele - średnio raz na trzy dni. W 2016 r. MSZ interweniowało aż 241 razy. W ubiegłych latach placówki RP reagowały najczęściej w Wielkiej Brytanii, USA, na Słowacji, w Kanadzie, Niemczech, Izraelu, Danii i Hiszpanii".

Pytany o zaangażowanie ministerstwa w repatriację Polaków m.in. z Kazachstanu, a także o realizację Karty Polaka, Dziedziczak powiedział: "Biorąc pod uwagę sytuację na terenach niektórych państw b. Związku Sowieckiego, w których mieszkają Polacy, Sejm zdecydował się w ubiegłym roku wprowadzić szereg rozwiązań ułatwiających osiedlenie się posiadaczy Karty Polaka w Polsce. Będą oni mogli otrzymać kartę stałego pobytu za darmo. Otrzymując ją, będą musieli jednak zwrócić Kartę Polaka. Osoby, które na podstawie posiadanej Karty Polaka dostają prawo osiedlenia się na terenie Polski, otrzymują także prawo, by po roku od wydania karty stałego pobytu ubiegać się o uznanie za obywatela polskiego".

"Apelujemy do naszych konsulów, czyli pracowników MSZ odpowiedzialnych za kontakt z Polakami za granicą, by byli aktywni, by wyjeżdżali do Polaków, by budowali też relacje z nowymi środowiskami polonijnymi" - powiedział "Naszemu Dziennikowi", nawiązując do problemów niektórych rodaków z otrzymaniem Karty Polaka. (PAP)